Oszczędzają kosztem dzieci, a co z urzędnikami?

Ludzie przełknęliby różne rzeczy, gdyby widzieli, że wójt zaczyna oszczędzać od siebie – uważa Jan Adamczyk, sołtys Mazurów. Fot. Autor

RANIŻÓW. – Dla szkół kasy nie ma, a dla urzędu są – złości się sołtys Mazurów.

Wielu raniżowian ma za złe wójtowi Danielowi Fili, że ten szuka oszczędności w szkołach, a nie w swoim urzędzie. – Ludzie by przełknęli różne rzeczy, ale pod warunkiem, że urzędnicy zaczęliby oszczędzać od siebie – uważa Jan Adamczyk, sołtys Mazurów. Wójt nie zgadza się z taką tezą. – Jeśli chodzi o liczbę etatów, to w urzędzie mamy mniejsze zatrudnienie niż za czasów mojego poprzednika – przekonuje Fila.

O rozdmuchanej administracji wójta Daniela Fili (31 l.) krążą legendy. Opowieści te irytują zwłaszcza tych, którym w imię oszczędności redukuje się bądź zamyka szkoły.

Adamczyk: – Dla szkół pieniędzy nie ma, dla urzędników są
– Ludzie przełknęliby różne rzeczy, gdyby widzieli, że wójt zaczyna oszczędzać od siebie – oświadczył na ostatniej sesji Rady Gminy Jan Adamczyk (69 l.), sołtys Mazurów – Jeśli w domu dzieci widzą, ze mama z tatą zaciskają pasa, to one też zrozumieją, że im również brakuje. Tymczasem w gminie co się dzieje? Zakład Utrzymania Porządku zlikwidowano, bo był na to nacisk społeczny, ale co z tego, skoro jego pracownicy dalej są zatrudnieni.

Kiedyś w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji był jeden człowiek i dawał sobie radę. Teraz są cztery osoby. I tak można by wymieniać w nieskończoność – mówił Adamczyk. – Koło siebie nic nie robicie, tylko atakujecie te biedne szkoły. Dla nauczycieli pieniędzy nie ma, a dla urzędników są. Do wszystkiego możemy dokładać, tylko do szkół nie.

Wójt: – Obniżyliśmy pensje o 7,5 procent
Według wójta, słowa sołtysa Mazurów są niesprawiedliwe. – Obecnie, mimo wzrostu zadań związanych z ustawą śmieciową, mamy mniejsze zatrudnienie niż w ub. kadencji. Można to sprawdzić, zapraszam do urzędu – odpierał zarzuty. – Od 1 lipca ub. r. wszystkim pracownikom urzędu i jednostek podległych obniżono pensje o 7,5 proc. Planujemy kolejne cięcia w administracji. Powstałe w ten sposób oszczędności trafiają na spłatę zadłużenia.

– W Gminnym Ośrodku Sportu i Rekreacji praktycznie już jest 2,5 etatu. Wcześniej było więcej, również za poprzedniego pana wójta. W urzędzie także jest mniej etatów niż w ub. kadencji. I nie zakładamy przyjmowania do pracy kolejnych osób – dodał wójt Raniżowa.

***
Wójt Daniel Fila mocno bije się w pierś, zapewniając wszem i wobec, że również w Urzędzie Gminy tnie koszty. Trudno mu jednak dotrzeć z tym do krytycznych wobec niego mieszkańców. Oni i tak wiedzą swoje – zbyt dużo słyszeli, czytali, widzieli…

Paweł Galek

13 Responses to "Oszczędzają kosztem dzieci, a co z urzędnikami?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.