
„Konsultant” zapewniał o legalnej działalności podmiotu Aspen Holding oraz możliwości uzyskania szybkiego zysku inwestycyjnego, a potem namawiał do instalacji specjalnego programu. Przekonani, że inwestują w kryptowaluty klienci platformy… osobiście autoryzowali transakcje finansowe dokonywane przez oszustów. W efekcie pozbywali się oszczędności.
Funkcjonariusze Wydziału dw. z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pod nadzorem Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie prowadzą śledztwo w związku z podejrzeniem oszustw dokonanych na szkodę wielu osób. Chodzi o inwestowanie za pośrednictwem serwisu internetowego aspenholding. com.
Na czym polegał proceder? Rozpoczynał się poprzez wyszukanie bądź podstawienie w sieci osobom zainteresowanym zainwestowaniem swoich środków fałszywego artykułu, z wykorzystaniem wizerunku znanych osób. Najczęściej przyjmował charakter wywiadu, w którym zachęcano do inwestycji m.in. w kryptowaluty za pośrednictwem podmiotu Aspen Holding.
W celu wywołania presji na pokrzywdzonych, w artykule umieszczany był zegar odliczający czas do podjęcia decyzji, z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc do rejestracji. Rejestracja odbywała się za pomocą formularza kontaktowego, do którego odnośnik umieszczany był w tekście. Wystarczyło podać dane osobowe, numer telefonu oraz adres e-mail. Chwilę później oddzwaniał „konsultant”. W rozmowie zapewniał o legalnej działalności Aspen Holding oraz możliwości uzyskania szybkiego zysku inwestycyjnego. Do podjęcia współpracy niezbędne było wpłacanie opłaty w wys. 250 dolarów, która umożliwiała założenie „indywidualnego konta inwestycyjnego”.
Kontakt odbywał się wyłącznie telefonicznie. Oficjalny adres siedziby firmy zarejestrowano na Wyspach Marshalla na Oceanie Spokojnym. Przedstawiciele telefonowali z numerów rozpoczynających się od kierunkowego +48 71, +48 22 oraz numerów wskazujących na Wielką Brytanię (+44). Kontakt był jednostronny, oddzwonienie nie było możliwe.
Myśleli, że inwestują
Osoby zainteresowane inwestowaniem namawiano do instalacji na swoich urządzeniach oprogramowania o nazwie AnyDesk lub TeamViewer umożliwiającego zdalną obsługę komputera (link otrzymywali e-mailem). W konsekwencji pokrzywdzeni udostępniali zawartość pamięci swojego komputera oraz umożliwiali dostęp do bankowości on-line, a sprawcy dokonywali licznych operacji finansowych przy wykorzystaniu kantorów lub giełd umożliwiających zakup kryptowaluty Bitcoin, której jednostki następnie wyprowadzane były na specjalnie wygenerowane portfele kryptowalutowe.
Transakcje na rachunkach właścicieli, wskutek ich zmanipulowania, były osobiście autoryzowane w systemie bankowym. Pokrzywdzeni sądzili, że inwestują w kryptowaluty bądź inne aktywa za pośrednictwem platformy aspenholdinng.com. W wielu przypadkach zaciągali również kredyty autoryzowane przez nich samych – przekonani, że zostaną im niezwłocznie zwrócone z wielokrotnym zyskiem.
Pokrzywdzeni pochodzą z terenu całego kraju. Ich straty jednostkowo wynoszą od 1 tys. do ponad 700 tys. zł. Łącznie to ponad kilka milionów zł.
Policja zachęca osoby pokrzywdzone do kontaktu z Wydziałem do Walki z Cyberprzestępczością KWP w Rzeszowie tel. 47-821-21-71 bądź z najbliższą jednostką policji.
wk


