
KRAJ, PODKARPACIE. „Wkurzeni przedsiębiorcy” chcą, żeby pracownik dostawał pełne wynagrodzenie od pracodawcy i żeby sam odprowadzał wszystkie podatki. Wtedy będzie dokładnie wiedział, ile mu zabiera rząd.
Walczą m.in. o ograniczenie kosztów funkcjonowania państwa, uproszczenie przepisów podatkowych i możliwość odwołania posła i senatora, jeżeli ten nie realizuje obietnic wyborczych. Czy „wkurzeni przedsiębiorcy” zrealizują swój dekalog?
„Wkurzeni przedsiębiorcy” to kolejna grupa w mediach społecznościowych (po „Strajk przedsiębiorców”), na której osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą wymieniać się doświadczeniami oraz opiniami związanymi z działaniami dążącymi do uratowania swoich firm. – Grupa powstała w wyniku zakazu prowadzenia działalności przez rządzących nie dając nic w zamian przedsiębiorcom i wprowadzając totalny chaos – tłumaczy Tomasz Pruszczyński, administrator grupy i prezes Fundacji „Przedsiębiorczy Polacy”.
W walce z aktualnie funkcjonującym systemem ma pomóc właśnie fundacja. Twórcy i członkowie chcą zrealizować dziesięć postanowień, które zostały zamieszczone na prezentowanej w artykule grafice. Największe zaciekawienie budzi punkt mówiący o tym, że pracownicy mieliby otrzymywać od pracodawcy pełną pensję. – Po to powołaliśmy fundację i sukcesywnie będziemy starali się wdrażać te punkty. Zaczęliśmy od postulatu nr 3, aby pokazać pracownikom, że prawie połowę ich wynagrodzenia zabiera państwo, a nie pracownicy i przez to zarabiają o wiele mniej – dodaje Pruszczyński. Aktualnie grupa liczy prawie 9 tys. członków.
Warto zauważyć, że poszczególni członkowie dość solidarnie działają w czasach pandemii. Na pytania odnośnie możliwych wariantów działania w czasie pandemii koronawirusa, osoby szukające wiedzy dość szybko uzyskują odpowiedź z kilku źródeł. Codziennie na grupie pojawia się kilkadziesiąt postów od przedstawicieli różnych branży. Swoją wsparcie dla przedsiębiorców oferują m.in. kancelarie prawne oraz specjaliści od prawa podatkowego. Pomoc w tak trudnym czasie dla osób prowadzących działalność gospodarczą budzi wiele optymizmu. Musimy pamiętać, że po zakończeniu stanu zagrożenia epidemicznego bez fryzjerów, mechaników samochodowych, właścicieli restauracji i kawiarni ciężko będzie odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Rafał Bolanowski




4 Responses to "Otrzymamy pełne wynagrodzenie do ręki!"