
RZESZÓW. – To skandal, żeby i tak długi czas oczekiwania na korytarzu do lekarza wydłużany był jeszcze przez niedziałający prawidłowo system komputerowy – mówi nasi Czytelnicy.
Pacjenci przychodni z ul. Hetmańskiej w ubiegłym tygodniu musieli czekać o 40 minut dłużej na umówioną wizytę lekarską. Powodem była blokada systemu komputerowego. Ten problem dotyczył nawet obsługi karetki pogotowia, która przywiozła starszą kobietę. Lekarze musieli czekać z nią na korytarzu.
W naszej redakcji rozdzwoniły się telefony w związku z podobnymi sytuacjami w innych przychodniach, przy ul. Lubelskiej i Hoffmanowej. Tam też zawieszał się system komputerowy i pacjenci czekali dłużej na wejście do lekarza. Te placówki podlegają Samodzielnemu Publicznemu Zespołowi Opieki Zdrowotnej nr 1 w Rzeszowie.
– Czekałem kilkadziesiąt minut na wejście do lekarza – mówi pan Stanisław, który czekał przed drzwiami Przychodni Chirurgicznej w Przychodni Specjalistycznej nr 1 przy ul. Hetmańskiej. – Byłem umówiony na konkretną godzinę, a lekarz mnie długo nie wpuszczał. Później dowiedziałem się, że system komputerowy nie działał, a lekarz bez niego nie może przyjąć pacjenta. To nie potrafią go naprawić? Spieszyło mi się, bo byłem umówiony w urzędzie miasta, a tu w przychodni straciłem godzinę na samo czekanie.
Marginalny problem?
Jakie są powody blokady sytemu komputerowego i czy w przyszłości uda się uniknąć tych uciążliwości dla pacjentów? – zapytaliśmy dyrektora SPZOZ nr 1.
– Do takich utrudnień dochodzi raz na dwa, trzy miesiące – wyjaśnia Grzegorz Materna, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nr 1 w Rzeszowie. – Trzeba co jakiś czas aktualizować dane medyczne i osobowe. Dlatego z tego powodu Podkarpacki System Informacji Medycznej działa wolniej i pacjenci muszą czekać dłużej. Nawet w nocy może się na jakiś czas zawiesić system, bo i wtedy przyjeżdżają karetki z pacjentami. Wówczas wprowadzamy nowe dane, a to blokuje przesyłanie informacji. Niestety, takie sytuacje będą się powtarzać – dodaje.
Lekarze są innego zdania
Nieoficjalnie jednak dowiedzieliśmy się od lekarzy, że nie raz na dwa miesiące, a znacznie częściej, nawet prawie codziennie, dochodzi do zatrzymania się aktualizowanego systemu komputerowego. Czy ten problem uda się jakoś załatwić z myślą o pacjentach, którzy oczekują, że lekarz ich przyjmie o wyznaczonej wcześniej godzinie?
Mariusz Andres



4 Responses to "Pacjenci długo czekają, bo… zawiesza się system"