
RZESZÓW. – Przy takim obłożeniu jak jest na Warzywnej, to powinno być dziesięć telefonów do rejestracji, a nie zaledwie trzy – twierdzi jeden z pacjentów.
Z redakcją Super Nowości systematycznie kontaktują się nasi Czytelnicy, którzy nie mogą dodzwonić się do rejestracji Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznego w Rzeszowie.
– Moje dziecko miało wizytę u specjalisty na Warzywnej, ale w tym terminie przeziębiło się. Dzwoniłam przez blisko 5 godzin, żeby przełożyć tę wizytę i za żadne skarby się nie dodzwoniłam. Zrezygnowałam i zaczęłam szukać specjalisty w innych przychodniach – mówi nam mama 5 letniego Jasia. Co na to władze WZS? – Wiemy, że centrala działa nie tak jak powinna, ale na tę chwilę osiągnęliśmy maksimum możliwości i nic więcej nie możemy zrobić – tłumaczy Witold Skręt, z-ca dyrektora ds. lecznictwa w WZS.
Postanowiliśmy zadzwonić kilka razy do rejestracji. Zwykle trzy numery, pod które należy dzwonić, były zajęte. Kilka razy połączyło nas z centralą, a nagrany męski głos prosił o oczekiwanie na połączenie. Po ponad 3 minutach oczekiwania nikt nie odebrał telefonu. Rezygnujemy. Następny telefon i o dziwo sygnał nie jest zajęty, ale nikt nie podnosi słuchawki przez ponad 30 sekund, więc ponownie rezygnujemy. Na stronie WZS możemy wyczytać, że czas oczekiwania na uzyskanie połączenia zależy od liczby przychodzących połączeń oraz czasu rozmowy niezbędnej do dokonania procedury rejestracji. Rejestracją telefoniczną steruje standardowy system telefoniczny, stosowany w cyfrowych centralach telefonicznych, zarządzający rozmowami przychodzącymi. Pięć pierwszych przychodzących połączeń system ustawia w kolejce i wówczas w słuchawce słychać komunikat słowny lub muzykę do momentu, aż jeden z numerów rejestracji zostanie zwolniony i wówczas system automatycznie połączy rozmowę.
Cztery osoby odbierają 1,5 tys. telefonów
W WZS podkreślają, że robią wszystko co w ich mocy, żeby ułatwić pacjentom rejestrację. Na przykład zakupiona została nowa centrala telefoniczna, ale, jak przyznaje z-ca dyrektora, zdają sobie sprawę, że rejestracja nie działa tak jak powinna. W WZS przyznają również, że te kłopoty to cena za popularność, jaką placówka cieszy się wśród ludzi.
– Telefony od pacjentów odbierają cztery osoby, ale dzwoniących dziennie jest około 1,5 tys. ludzi – wyjaśnia doktor Skręt. – Nie mamy rezerw naszych zasobów, a musimy inwestować m.in. w sprzęt i zwyczajnie nie stać nas na dodatkowe linie telefoniczne. Jeżeli jakiś pacjent nie może w żaden sposób się do nas dodzwonić, to może telefonować do sekretariatu i będę próbował pomóc – dodaje z-ca dyrektora.
Grzegorz Anton



11 Responses to "Pacjenci mają kłopoty z dodzwonieniem się do rejestracji"