Pacjenci płacą za błędnie wypisane recepty

- Ciągła karuzela zmian powoduje, że chorzy są zaskakiwani wzrostami dopłat do swojego leku - mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. Fot. Artur Getler
– Ciągła karuzela zmian powoduje, że chorzy są zaskakiwani wzrostami dopłat do swojego leku – mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. Fot. Artur Getler

RZESZÓW, PODKARPACIE. Chorzy płacą za leki coraz więcej, bo lekarze przepisują coraz więcej leków na 100 procent.

W ubiegłym roku w aptece zostawiliśmy 9 miliardów złotych, podczas gdy NFZ oszczędził na refundacji 3 miliardy złotych. Dlaczego  pacjenci płacą coraz więcej za leki?

Otóż lekarze przepisują coraz więcej leków na 100 proc. Dzieje się tak z dwóch powodów. Lekarze rodzinni nie mogą przepisać refundowanego leku dla chorych na choroby przewlekłe, jeżeli nie mają stosowanego zaświadczenia od lekarza specjalisty, w innym przypadku mogą zostać ukarani przez NFZ i zobowiązani do pokrycia dopłaty z własnej kieszeni. W dodatku refundacja powiązana jest z dokumentacją rejestracyjną leku. – Tymczasem wiedza medyczna idzie znacznie dalej i często okazuje się, że lekiem zarejestrowanym kilka lat temu można leczyć wiele innych schorzeń – mówi Anna Negacz, specjalista medycyny rodzinnej z Rzeszowa.

Lekarze mówią, że wina za to, iż wydatki chorych na leki stale rosną, spada na ustawę refundacyjną. Jej błąd polega na tym, że dopłatę pacjentów do wszystkich leków z grupy wyznacza farmaceutyk spośród nich najtańszy. Więc i dopłata państwa kształtuje się na tym najniższym poziomie. Pacjenci tracą też na publikacji list refundacyjnych co 2 miesiące. – Ciągła karuzela tych zmian powoduje, że chorzy są zaskakiwani wzrostami dopłat do swojego leku. Często bywa niedostępny w aptece, bo farmaceuci też nie chcą na nim stracić i ratując się przed nagłą zmianą cen zamawiają bardzo małe partie medykamentu – mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.

Bywa też, że leki zamiast do polskich aptek trafiają za granicę. Jeżeli leku, który nie ma swojego odpowiednika, nie ma w aptece, chory musi wrócić do lekarza po nową receptę. Często nie wraca, czego efekty obserwowane są na oddziałach szpitalnych, na które trafiają np. chorzy na cukrzycę z powikłaniami. Są to głównie emeryci i renciści, którzy wstydzą się przyznać, że nie kupili leków, bo ich na to nie stać.

Anna Moraniec

4 Responses to "Pacjenci płacą za błędnie wypisane recepty"

Leave a Reply

Your email address will not be published.