Pacjent w hotelu zamiast w szpitalu?

- Pomysł jest krokiem w dobrym kierunku, wymaga jednak dopracowania i zapisów o źródle finansowania tego rozwiązania, które nie jest nowe, ale właśnie z braku dopracowania nie zdało egzaminu. Obecnie tego typu hostel funkcjonuje, z tego co wiem, tylko w Bydgoszczy - mówi dr n. med. Jan Gawełko. Fot. Wit Hadło
– Pomysł jest krokiem w dobrym kierunku, wymaga jednak dopracowania i zapisów o źródle finansowania tego rozwiązania, które nie jest nowe, ale właśnie z braku dopracowania nie zdało egzaminu. Obecnie tego typu hostel funkcjonuje, z tego co wiem, tylko w Bydgoszczy – mówi dr n. med. Jan Gawełko. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Chorzy na raka nie będą musieli tygodniami przebywać w placówce medycznej. Szpital będzie musiał im jednak zapewnić nocleg. Tylko kto za to zapłaci?

Szpitale wkrótce przestaną pełnić funkcję hotelu dla dużej grupy pacjentów onkologicznych hospitalizowanych np. dlatego, że mieszkają daleko i nie mogą codziennie dojeżdżać na zabiegi chemio- czy radioterapii. Minister zdrowia chce to zmienić. Dlatego w pakiecie antykolejkowym proponuje, aby chorzy, którzy mogą się samodzielnie przemieszczać, byli kwaterowani w hotelach i dowożeni na zabiegi przez placówkę medyczną.

– Pomysł jest dobry. Hotel czy hostel jest na pewno tańszy, bo doba pobytu pacjenta w szpitalu, w zależności od oddziału, kosztuje 300 – 400 zł. Problem w tym, jak rozwiązać finansowanie tego pobytu. Jeżeli pacjent będzie w hotelu, to NFZ zapłaci nam tylko za samo napromieniowanie – mówi dr n. med. Jan Gawełko, z-ca dyrektora ds. onkologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie, wojewódzki konsultant ds. radioterapii.

Pacjenci: – Leczenie w warunkach pozaszpitalnych jest bardziej efektywne
– Chory, który nie leży w jednej sali z osobami w zaawansowanym stadium choroby, jest w dużo lepszej formie psychicznej – tłumaczy Jacek Gugulski, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Według założeń ministerstwa, chorym na raka, którzy przyjechali na leczenie z daleka, będzie przysługiwał pobyt w hotelu i transport na zabiegi. Ministerstwo Zdrowia chce w tym celu zmienić definicję świadczenia towarzyszącego. Zgodnie z tą obowiązującą obecnie są nim: zakwaterowanie, wyżywienie oraz transport (w tym sanitarny). Nowym świadczeniem towarzyszącym ma być zakwaterowanie poza placówką medyczną. Będzie przysługiwało pacjentom, którzy wymagają procedur wykonywanych w szpitalu, ale niekoniecznie całodobowej hospitalizacji. Placówka medyczna będzie musiała takiej osobie na jej wniosek zapewnić nocleg w hotelu znajdującym się w jej pobliżu. Choremu będzie także przysługiwał transport z miejsca zakwaterowania do szpitala lub przychodni. Takie rozwiązanie znalazło się w projekcie nowelizacji ustawy zdrowotnej. Ten nie wskazuje jednak, kto za dodatkową usługę ma zapłacić. W uzasadnieniu minister zdrowia wskazuje jedynie, że stosowne rozwiązania w zakresie finansowania i rozliczania świadczeń towarzyszących opracuje NFZ.

***
Pomysł wręcz genialny. Oby tylko opracowano doń szczegółowe przepisy, bo jak zwykle skończy się tak, że ciężar zakwaterowania pokryje pacjent, a zaoszczędzone pieniądze na niepotrzebnych hospitalizacjach rząd schowa do kieszeni i wykorzysta na inne, jakże potrzebne cele. Chociażby na nagrody dla tych, którzy wymyślili to rozwiązanie.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.