
STALOWA WOLA. Gdy otworzyły się serca, zima dla najbiedniejszych przestała być groźna.
Prawie 3,2 tony różnych darów zebrali wolontariusze w ramach ostatniej akcji miejskiej „Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę”. Dzieląc się dobrocią, stalowowolanie pomogli 267 dzieciakom. – To absolutny rekord! – cieszy się Joanna Kasprowicz, koordynator akcji.
Akcja zaczęła się fatalnie, ale pechowy falstart był dobrą wróżbą. Stalowowolanie zaplanowali zbiórkę darów na dzień przed oficjalną zgodą MSWiA i pierwszego dnia wolontariuszy trzeba było odwołać do sztabu.
Radni pomogli pobić rekord szczodrości
Kolejne dni wynagradzały trud włożony w przygotowania. Wolontariusze dyżurujący w większych sklepach, przywozili do sztabu w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej po 800 i więcej kg darów każdego dnia trwania akcji. Ludzie tworzyli serca i portfele może dlatego, że po raz pierwszy z wolontariuszami w sklepach dyżurowali radni. Sam Wiesław Siembida wrzucił do kosza z uśmiechniętym słoneczkiem ponad 40 kg artykułów higienicznych. Tych zawsze brakowało. a w tym roku w każdej paczce znajdowała się chemia gospodarcza, artykuły kosmetyczne, zabawki i oczywiście żywność.
Tony darów zostały rozdzielone pomiędzy dzieci z sierocińców, świetlic środowiskowych i podopiecznych MOPS. Pomysłodawczynią akcji jest red. Ewa Dados z Radia Lublin. Zatacza coraz szersze kręgi. Jej zasadą jest zbiórka darów, ale nie pieniędzy. To, co uda się zebrać jest dzielone między miejscowe dzieci z najbiedniejszych rodzin.
jam


