„Pancerny Marian” znów pokazał PiS-owi środkowy palec

Kompromitacja naszej aktualnej władzy postępuje i codziennie mamy okazję widzieć, kto i jak nami rządzi. Ale szczególnie rozbawić Polaków może fakt, że w kozi róg naszych „władców” zapędza i to koncertowo jej niedawny pupil. Człowiek, którego PiS z przystawkami uczynił prezesem Najwyższej Izby Kontroli, a gdy niezależne media ujawniły, że ma niejasne interesy z niebudzącymi zaufania ludźmi, politycy PiS bronili go jak niepodległości. Pan marszałek Karczewski z PiS-u mówił o nim „to człowiek kryształowy” i tak Marian Banaś – bo o nim rzecz jasna mowa – zyskał pseudonim Kryształowy Marian.
Ale gdy opozycja zaczęła krytykować władzę za zrobienie „Kryształowego Mariana” szefem takiej instytucji jak NIK, PiS uznał, że trza ten „kryształ” jednak poświęcić. Premier Morawiecki ogłosił, że Marian Banaś poda się do dymisji, a jeśliby jednak nie zechciał, to jest „plan be”. Szef naszego aktualnego rządu chyba raczej nie wierzył, że Banaś „podskoczy” Kaczyńskiemu. I tu nastąpiło to, co w sieci sarkastycznie określa się jako „szok i niedowierzanie”. Mianowicie Banaś do dymisji się nie podał, a o „planie be” premiera ucichło jak w kościele. W ogóle na trochę ucichło o Banasiu, któremu w międzyczasie zmienił się pseudonim na Pancerny Marian. Ale nie na długo, a „powrót” Banasia do zabierania głosu był spektakularny. Otóż dosłownie znokautował Zbigniewa Ziobrę i jego resort, zarzucając im wydatkowanie setek milionów złotych publicznych pieniędzy w sposób niegospodarnym, niekontrolowany i niecelowy. Ziobro zrewanżował się zatrzymaniem przez CBA syna i synowej Banasia, a także zapowiedzią złożenia wniosku o uchylenie mu immunitetu do marszałek Sejmu, Elżbiety Witek.
W miniony wtorek (10 sierpnia) sejmowa komisja regulaminowa rozpoczęła prace nad rozpatrzeniem właśnie tego wniosku. Wygląda jednak na to, że owe prace zaczęła niepotrzebnie, bo wniosek został złożony … z wadami prawnymi. Warto tu dodać, że pełnomocnikiem M. Banasia jest prof. Marek Chmaj. wybitny prawnik i konstytucjonalista, nawiasem mówiąc, pochodzący z Przemyśla. Otóż właśnie prof. Chmaj zauważył, że wniosek o uchylenie immunitetu jego mocodawcy złożył Prokurator Regionalny z Białegostoku do marszałek Sejmu za pośrednictwem zastępcy prokuratora generalnego Bogdana Sieczkowskiego. Tymczasem ustawa o NIK wyraźnie wskazuje, że wniosek ma być złożony za pośrednictwem Prokuratora Generalnego. Prokurator Generalny, zgodnie z art. 13 par. 3 prawa o prokuraturze może upoważnić swojego zastępcę, ale takie upoważnienie musi być złożone na piśmie, w formie zarządzenia. – Zatem sprawa jest jasna, że dalsze procedowanie tego wniosku dzisiaj jest pozbawione nie tylko podstaw prawnych, ale również sensu. Pan prezes Marian Banaś, kierując się szacunkiem do Sejmu jako organu władzy ustawodawczej i do komisji przybył na to posiedzenie, żeby przedstawić swoją opinię, ale nie czuje się pan prezes upoważniony do brania udziału w komisji, w której jest procedowany wniosek zgłoszony przez osobę nieuprawnioną – tak wyjaśniał sytuację we wtorek prof. Chmaj, a sam M. Banaś zwyczajnie poinformował komisję o wadzie prawnej wniosku po czym opuścił jej obrady, bo w istocie pozostanie tam nie miało dalszego sensu.
Takiego, proszę Państwa, mamy ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednym w postaci pana Zbigniewa Ziobry, że nie potrafi nawet złożyć wniosku o uchylenie immunitetu szefowi NIK. Dodajmy, że Z. Ziobro jest magistrem prawa. Tajemnicą poliszynela jest, że studia skończył z oceną dostateczną, ale jednak skończył. Nie dziwi specjalnie to, że trójkowy magister prawa okazał się mniej je znającym niż profesor prawa, ale przeraża fakt, iż taki ktoś jest szefem resortu sprawiedliwości i prokuratorem generalnym praz – o zgrozo – jeszcze chce „reformować” wymiar sprawiedliwości, jak PiS nazywa próby upolitycznienia sądów i prokuratur. Człowiek o takiej „wiedzy” prawniczej niszczy takie osoby, jak choćby sędziowie Żurek czy Tuleya, oraz sędzia Morawiec. Takie właśnie PiS ma kadry fachowców w każdej dziedzinie i dlatego tak wychodzi tej partii rządzenie naszym krajem. Szkoda tylko, że to nie zabawa w państwo, tylko fundowanie nam, obywatelom państwa z kartonu… 

Redaktor Monika Kamińska

13 Responses to "„Pancerny Marian” znów pokazał PiS-owi środkowy palec"

Leave a Reply

Your email address will not be published.