Para 17-latków odpowie za makabryczną zbrodnię

W tym miejscu nastolatkowie porzucili zwłoki Wojciecha P. Fot. Paweł Dubiel

SŁONNE, POW. PRZEMYSKI. Z tak wstrząsającym zabójstwem dokonanym rękoma nastolatków śledczy nie mieli do czynienia już dawno.

Dżesika N. przyniosła siekierę. Oddała ją Sebastianowi K., który zadał nią Wojciechowi P. 36 ciosów. 9 spośród nich miało charakter ran rąbanych głowy – ujawnia Super Nowościom prok. Beata Starzecka, zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu. – Bezpośrednią przyczyną śmierci 38-latka było złamanie kości czaszki z rozkawałkowaniem mózgu – dodaje. 17-latkom grozi za to do 25 lat więzienia. Gdyby byli pełnoletni, groziłoby im dożywocie.

Akt oskarżenia w tej wstrząsającej sprawie trafił we wtorek, 9 czerwca, do Sądu Okręgowego w Przemyślu. Dżesika N. i Sebastian K. zostali oskarżeni o dokonanie wspólnie i w porozumieniu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w związku z rozbojem, bo jak ujawnia prokurator Starzecka, 17-latka zabrała Wojciechowi P. pieniądze, telefon komórkowy i portfel. Oprócz głównego zarzutu ciąży na niej jeszcze jeden – znieważenia funkcjonariusza Komendy Miejskiej w Rzeszowie. – Doszło do tego miesiąc przed zabójstwem podczas wykonywania przez niego czynności służbowych związanych z doprowadzeniem oskarżonej do młodzieżowego ośrodka wychowawczego – mówi prokurator. To właśnie z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kolonii Ossa na Mazowszu Dżesika uciekła razem z poznanym w nim Sebastianem i przyjechali do wsi Słonne k. Dubiecka, gdzie zaszyli się w domu konkubenta jej matki. W tym domu 28 kwietnia ub.r. rozegrał się dramat.

Zaczęło się niewinnie…

Zarzewiem konfliktu, według relacji oskarżonych, którzy w dniu zbrodni pili z Wojciechem P. alkohol, miało być jego niestosowne zachowanie względem dziewczyny. – Dotknął Dżesikę, za co został uderzony przez Sebastiana K. – relacjonuje prokurator Starzecka. – Gdy Wojciech P. upadł na ziemię obydwoje zaczęli po nim skakać i kopać go po całym ciele. Następnie Dżesika poszła po siekierę. Ciosy zadawał Sebastian K. w okolice głowy, tułowia, karku, szyi i rąk pokrzywdzonego – dodaje.

Po zabójstwie, jak ustalono w toku śledztwa, zwłoki 38-latka Dżesika i Sebastian zawinęli w prześcieradło, wrzucili na taczki i wywieźli w okolice nieczynnego ośrodka wypoczynkowego. Tam wyrzucili je do rowu. Na ciało natknął się nazajutrz struż wracający z nocnej zmiany do domu.

Dżesika i Sebastian zostali zatrzymani i przedstawiono im zarzuty. – Przyznali się do zarzucanych im czynów oraz złozyli wyjaśnienia, które są w przeważającej mierze bieżne z ustalonym w śledztwie stanem faktycznym – mówi prokurator Starzecka. Oboje zostali poddani badaniom sądowo-psychiatrycznym po zakończeniu których biegli orzekli, że w chwili popełnienia zarzucanego im czynu byli poczytalni. Mogą więc odpowiadać przed sądem. Ze względu na swój wiek, nie mogą zostać skazani na dożywocie. W świetle prawa, dla osób, które ukończyły 17 lat, a nie ukończyły 18. roku życia, najsurowszą karą jest 25 lat pozbawienia wolności. Oboje oczekują na rozpoczęcie procesu w areszcie tymczasowym.

Katarzyna Szczyrek

2 Responses to "Para 17-latków odpowie za makabryczną zbrodnię"

Leave a Reply

Your email address will not be published.