
TRZEBOSIA, POW. RZESZOWSKI. Blady strach padł na mieszkańców Trzebosi i okolicznych miejscowości. Policja wzmożyła patrole. Wszyscy boją się o swoje pociechy, bo…
– Przestrzeżcie wszystkich rodziców, bo ich dzieci mogą być w niebezpieczeństwie – z takim apelem zwróciła się do naszej redakcji Czytelniczka z Rzeszowa. – Wszyscy mówią o tym, że po Trzebosi krąży tajemniczy czarny samochód, a osoby, które nim jeżdżą zaczepiają wracające ze szkoły dzieci, proponując podwiezienie. Na Facebooku takie spotkanie opisała matka dziecka, które zostało zaczepione przez osoby z auta. Ludzie boją się puszczać dzieci same. Nagłośnijcie to, zanim dojdzie do jakiejś tragedii – prosiła.
Rzeczywiście, informacja o tajemniczym czarnym audi jest bardzo popularna wśród użytkowników Facebooka. Wszystko zaczęło się bowiem od wpisu matki chłopca, która opowiedziała o tym, jak jej syn został zaczepiony przez dwie osoby podróżujące czarnym samochodem z przyciemnianymi szybami. Kierowca i towarzysząca mu kobieta zaproponowali mu… podwiezienie i herbatę. „Syn odmówił, kierowca nalegał kilkukrotnie. Kiedy krzyknął: „Wsiadaj”, syn zaczął uciekać, szczęście, że do domu było już blisko. Był przerażony, natychmiast zgłosiliśmy zajście” – opisuje kobieta apelując jednocześnie do wszystkich, którzy posiadają nagrania z ubiegłego czwartku z rejonu ulic Dworzysko i Kościelna między godz. 15 a 15:10 o pomoc w tej sprawie. To właśnie tam o takiej porze krążyć miało tajemnicze audi.
– Najbardziej powinni uważać rodzice dzieci, które chodzą do szkoły nieraz kilometr czy dwa – kontynuowała nasza Czytelniczka. – Zdarza się, że drogą jeździ niewiele samochodów, a dzieci jak to dzieci mogą wsiąść i lepiej nie myśleć co dalej. Nawet nikt nie zauważy jak takie dziecko „zniknie”. Niech rodzice ich uczulą, by nie wsiadać do obcych samochodów – mówiła.
O sprawę zapytaliśmy na policji. Okazuje się, że faktycznie otrzymali zgłoszenie o niepokojeniu chłopca przez nieznane osoby z opisywanego samochodu. – W ubiegłym tygodniu matka dziecka dała znać, że syn wracał do domu ze szkoły, zatrzymał się samochód i zaproponowano mu herbatę. – przyznaje nadkom Adam Szeląg. – W samochodzie była kobieta i mężczyzna. To jedyny zgłoszony przypadek w tej sprawie. My nigdy takich zgłoszeń nie bagatelizujemy. Podjęliśmy kroki prewencyjne: patrole sprawdzają rejony szkół przejeżdżając głównie wtedy gdy uczniowie idą i wracają z zajęć. Z tego co wiem nauczyciele rozmawiali już z uczniami jak się zachować w takiej sytuacji – w przypadku gdy ktoś proponuje podwiezienie czy poczęstunek.
Katarzyna Szyczrek



6 Responses to "Para z czarnego audi nagabuje dzieci"