
RZESZÓW. Nad remontem placu będzie czuwał wojewódzki konserwator zabytków. Powód? Obiekt znajduje się pod jego ochroną.
Świetna wiadomość dla mieszkańców Zalesia. Zdewastowany park przy ul. Wieniawskiego został wydzierżawiony przez Uniwersytet Rzeszowski miastu. Oznacza to, że teren wreszcie odzyska dawny blask. Dotychczas wykarczowano już stare pnie, wycięto chore drzewa i skoszono trawę. Następnym krokiem ma być montaż ławek, budowa ogrodzenia i alejek.
Park na Zalesiu od lat straszy okolicznych mieszkańców. Dotychczas rzeszowianie narzekali na zniszczone w jego obrębie dróżki, łamiące się drzewa czy chaotycznie rosnące krzewy i trawy. Wiele osób zawracało uwagę, że na terenie obiektu wreszcie należy wykonać nowe chodniki, uporządkować przestrzeń roślinną, zamontować ogrodzenie, ławki i kosze na śmieci. – Chcielibyśmy móc swobodnie pospacerować po odrestaurowanym parku, który wygląda estetycznie, zadbanie, i w którym mogą bawić się dzieci – tłumaczy pani Jadwiga, mieszkania os. Zalesie. Uniwersytet Rzeszowski, który jest właścicielem terenu, do tej pory nie był w stanie zrealizować próśb mieszkańców. W związku z tym w sierpniu tego roku uczelnia wydzierżawiła darmowo obiekt miastu.
Ratusz nie zamierzał długo tracić czasu. Zaraz po przejęciu placu zlecił wykonanie na jego terenie zabiegów pielęgnacyjnych. – Dziś park jest już wykoszony, stare pnie zostały usunięte, a chore drzewa wycięte – mówi Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. – W tym roku w parku zamontowane zostaną także ławki – dodaje. To jednak nie koniec inwestycji, bo w kolejnych miesiącach cały obiekt ma zostać ogrodzony i zaaranżowany. Prawdopodobnie powstaną nowe alejki oraz chodniki. Nad pracami czuwa obecnie wojewódzki konserwator zabytków, gdyż obszar znajduje się pod jego ochroną.
Kamil Lech


