
RZESZÓW. Zbliża się wprowadzenie przez miasto stref parkowania.
Mieszkańcy Śródmieścia niepokoją się o swoje miejsca parkingowe. Wraz z wprowadzeniem strefy parkowania, kierowcy, chcący uniknąć opłat, będą szukać miejsc na parkingach osiedlowych.
Żeby zaparkować w centrum miasta, trzeba mieć dużo szczęścia. Kierowcom coraz trudniej znaleźć miejsce. W Rzeszowie jest około 130 tysięcy samochodów, a drugie tyle przyjeżdża do miasta każdego dnia.
Kłopotliwa strefa parkowania
– Nie będziemy czekać, aż nam zajmą nasze miejsca parkingowe – mówią mieszkańcy bloków przy ulicach Słowackiego i Grodzisko. Dlatego zaczęli zbierać podpisy pod listą, żeby założyć rampę przy wjeździe na wewnętrzny parking. – Jeśli wszyscy mieszkańcy się zgodzą na rampy i pokryją koszty związane z założeniem ramp ze swojego portfela, wtedy będzie możliwe ich założenie – informuje Zbigniew Lis, kierownik administracji osiedla Śródmieście.
Pani Kinga, mieszkanka bloku przy ul. Słowackiego, ma dwoje małych dzieci i często musi parkować daleko od swojego mieszkania, bo nie ma gdzie zostawić samochodu. – To sprawia mi dużo kłopotów, bo czasem muszę przenieść swoje dzieci do mieszkania, a do tego dochodzą zakupy. Jeśli nie mam gdzie zaparkować, to muszę czekać, aż mąż wróci z pracy, żeby mi pomóc z przeniesieniem zakupów, a to jest bardzo kłopotliwe – mówi pani Kinga. Problemy mają także starsi mieszkańcy Śródmieścia, dla których parkowanie z dala od swojej kamienicy czy bloku powoduje, że często muszą nosić ciężkie zakupy nawet kilkaset metrów. Sprawa skomplikuje się jeszcze bardzie po wprowadzeniu płatnych stref parkowania.
Mamy coraz więcej samochodów
Jeszcze w marcu spółdzielnia mieszkaniowa nie myślała o zakładaniu rampy wjazdowej na parking. Owszem, założono kilka lat temu łańcuchy z kłódkami, by utrudnić nieupoważnionym kierowcom parkowanie. Niestety, takie rozwiązania są tymczasowe i nie sprawdzają się na dłuższy czas, a mieszkańcy są coraz bardziej zaniepokojeni.
– Współczynnik miejsc postojowych w Śródmieściu wynosi ponad jeden. Na niektóre mieszkania przypada jeden, dwa, a czasem nawet cztery samochody. To sprawia, że na parkingach osiedlowych robi się tłoczno – mówił Zbigniew Lis, kierownik administracji osiedla Śródmieście, po tym jak miasto ogłosiło plan wprowadzenia strefy parkowania. I choć spółdzielnia chciałaby poszerzyć parkingi, to nie ma takiej możliwości, bo brakuje na to miejsca.
– Problem jest szerszy, bo w niektórych miejscach nie ma możliwości ustawienia ramp, tak jak to można zrobić dla mieszkańców ul. Słowackiego – mówi kierownik Zbigniew Lis. Rzeczywiście, np. przy ul. Słonecznej 1 na 70 mieszkań jest tylko 6 miejsc parkingowych. Mieszkańcy po wprowadzeniu stref wciąż nie wiedzą, czy będą musieli płacić za parkowanie swoich aut, czy nie. Piłka leży teraz po stronie radnych, którzy podczas obrad Rady Miasta będą takie rzeczy konkretnie musieli ustalić. Czy urzędnicy ratusza pójdą na rękę mieszkańcom osiedli, w których wprowadzone będą płatne strefy parkowania? Może się to okazać już na najbliższym posiedzeniu Rady Miasta, 27 października.
Marcin Żminkowski



13 Responses to "Parkingi tylko dla mieszkańców Śródmieścia"