
KOLBUSZOWA. Czy zamienienie traktów dla jednośladów na miejsca postojowe rozwiąże problem wiecznie zapełnionych parkingów na Rynku?
Wiecznie zapełnione parkingi to prawdziwa zmora kolbuszowskiego Rynku. Mieszkańcy narzekają od lat na brak możliwości zostawienia auta choćby na chwilę. Urzędnicy uważają, że problem może rozwiązać powstanie stref płatnego parkowania. Nie wszystkim jednak ten pomysł przypada do gustu. Pojawiają się głosy, że lepiej wybudować parkingi w miejscu ścieżki rowerowej, z której i tak mało kto korzysta.
Płyta Rynku została zmodernizowana ze środków unijnych w ramach rewitalizacji miasta. Jednym z elementów nowopowstałej infrastruktury jest ścieżka rowerowa. Od początku wzbudza ona jednak kontrowersje. Mieszkańcy uważają, że jest ona nie tyle niefunkcjonalna, ile wręcz bezsensowna. Stąd pomysły, aby zamienić ją na parkingi.
– Zamiast tworzyć strefy parkowania, należy zrobić wszystko, aby w centrum miasta powstało jak najwięcej miejsc postojowych, w tym m.in. na ścieżce rowerowej. Bo mam takie odczucie, że urzędnicy poprzez uruchomienie płatnego parkowania chcą tylko pozyskać do kasy gminy dodatkowe pieniądze – uważa Tomasz Buczek, kolbuszowski przedsiębiorca.
Ścieżka powinna pozostać
Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w magistracie, tłumaczy, że likwidacja traktu dla jednośladów oznacza będzie zmianę organizacji ruchu, a to będzie wiązać się z długotrwałą procedurą. – Ścieżka jest szeroka na 2 m. Przepisy mówią natomiast o tym, że parking podłużny powinien mieć 2,5 m – zaznacza. – Jako mieszkanka uważam, że ta ścieżka jest potrzebna, bo ludzie dzięki niej się edukują, wypracowują dobre nawyki. Wydaje mi się, że w tym kierunku trzeba iść. Zwłaszcza że ruch rowerowy będzie wzrastał.
W podobnym tonie wypowiada się radny Józef Fryc. – Ścieżka powinna pozostać w stanie nienaruszonym. Zamienienie jej na parkingi, zamiast pomóc, tylko zaszkodzi. Po prostu każde cofanie auta przez skrócenie odległości będzie powodować zagrożenie – uważa Fryc.
„Taka jest jakby za krótka”
– Szczerze to sam rzadko korzystam z tej ścieżki, kiedy jadę rowerem – przyznaje radny Michał Karkut. – Ma ona początek i koniec, ale z niczym się ona nie wiąże. Taka jest jakby za krótka. Jednak nie chciałbym, żeby ona zniknęła. Nie sądzę również, żeby dobrym rozwiązaniem było zamienienie ją w miejsca postojowe. Niech one powstają gdzie indziej.
Przeciwnikiem ścieżki jest Karol Wesołowski, mieszkaniec okolic Rynku: – Jest ona jednokierunkowa, więc często dochodzi tam wykroczeń, bo ludzie jeżdżą pod prąd – twierdzi. – W związku z tym pewnie należałoby zmienić kierunek ruchu tej ścieżki, o ile w ogóle ona ma sens. Według mnie nie ma, bo ludzie i tak zazwyczaj jeżdżą rowerami przez płytę Rynku.
Paweł Galek



4 Responses to "Parkingi w miejscu ścieżek rowerowych?"