
KRAJ, PODKARPACIE. Będziemy płacić tyle samo za rozmowy za granicą, ile w kraju?
– Nie wyobrażam sobie, żeby na miesiąc przed wyborami eurodeputowani nie podnieśli ręki za korzystnymi dla obywateli przepisami – mówi o kwietniowym głosowaniu w Parlamencie Europejskim nad zniesieniem tzw. roamingu podkarpacki europoseł PiS Tomasz Poręba. Jeśli w Strasburgu znajdzie się odpowiednia większość, jest duża szansa, by zniesione zostały dodatkowe opłaty za połączenia zagraniczne.
Mimo iż w ubiegłym roku Komisja Europejska wywalczyła obniżki kosztów tych połączeń, to wciąż są one drogie. Słono płaci zarówno dzwoniący, jak i odbierający, na czym zyskują operatorzy. Rozmowa za minutę może kosztować osobę dzwoniącą nawet 1,22 zł, a osobę odbierającą 36 gr. Maksymalna stawka za SMS to 41 gr., a za transmisję 1 MB danych 2,30 zł. Odczuł to chyba każdy, kto korzystał z telefonu za granicą.
W zeszłym tygodniu komisja PE ds. przemysłu przegłosowała zasady dotyczące wprowadzenia wspólnego rynku telekomunikacyjnego, w tym zniesienie roamingu do połowy grudnia 2015 roku. W kwietniu, na ostatniej sesji obecnej kadencji, nad propozycją zagłosują wszyscy europosłowie. – Opór ze strony operatorów, którym spadną dochody, jest duży, ale spodziewam się, że propozycja przejdzie – przewiduje europoseł Poręba.
Arkadiusz Rogowski


