Pasażerowie samolotów będą dokładniej prześwietlani

Nad wdrożeniem pomysłu czuwa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Fot. Wit Hadło
Nad wdrożeniem pomysłu czuwa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Niektóre podmioty otrzymają wiedzę na temat danych osobowych klienta, jego preferencji, a nawet… wyznania.

Straż Graniczna ma utworzyć bazę informacji dotyczącą pasażerów linii lotniczych. Obecnie klient, który np. rezerwuje bilet na lot często musi podać szereg osobistych danych, które w ramach poufności są pilnie strzeżone przez przewoźnika. Już niedługo może się to zmienić, gdyż dostęp nie tylko do imienia i nazwiska konsumenta będzie miała m.in. prokuratura, policja, a nawet… Urząd Skarbowy!

Jak informuje „Puls Biznesu”, podmioty z obszaru lotnictwa będą zobowiązane do przesłania informacji o pasażerach oraz ich podróżach do rejestru Straży Granicznej. Docelowo działania te mają zwiększyć poziom bezpieczeństwa i pozwolić służbom zniwelować zagrożenie terrorystyczne. Do bazy będą wpływać dane dotyczące klientów latających z Polski za granicę oraz z zagranicy do naszego kraju. – Nie podoba mi się, że numer mojego telefonu będą miały różne państwowe instytucje – tłumaczy pani Justyna, mieszkanka Rzeszowa.

Nad stworzeniem rejestru czuwa MSWiA. Widnieć w nim będą informacje dotyczące: imienia, nazwiska, adresu zamieszkania, danych telefonicznych, typu samolotu, trasy, dokładnej daty wylotu wraz z godziną, numeru biletu, miejsca w samolocie, informacji o bagażu, biura turystycznego czy numeru karty kredytowej. Co ciekawe, w bazie będą również informacje o ciąży pasażerki, inwalidztwie oraz… zamawianych posiłkach (na podstawie tego można ustalić wyznanie podróżującego).

– Polska jako kraj członkowski Unii Europejskiej jest zobligowana do stworzenia takiej bazy danych – wyjaśnia Karina Lisowska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego. – Historia danej podróży i wcześniej odbywanych, może posłużyć służbom państwowym do analizy sytuacji i przewidywania zagrożeń – dodaje. Pomimo tego niepokojący wydaje się fakt, że ogromna ilość wrażliwych danych dotyczących m.in. mieszkańców Podkarpacia będzie mogła przepływać wśród różnych podmiotów.

Kamil Lech

Leave a Reply

Your email address will not be published.