„Pasiaki” nie pękły przed mistrzem (ZDJĘCIA)

Legia Warszawa, uczestnik Młodzieżowej Ligi Mistrzów, nie strzeliła Resovii gola, choć okazji miała sporo. Fot. Wit Hadło
Legia Warszawa, uczestnik Młodzieżowej Ligi Mistrzów, nie strzeliła Resovii gola, choć okazji miała sporo. Fot. Wit Hadło

CENTRALNA LIGA JUNIORÓW. Ponad pół tysiąca kibiców przyszło obejrzeć pierwszy w historii mecz Resovii w Centralnej Lidze Juniorów. Rzeszowianie zremisowali z mistrzem Polski Legią Warszawa!

– Legioniści przekonali się, czym jest resoviacki charakter – pękał z dumy Kamil Kowal, pomocnik i kapitan „pasiaków”. – Zostawiliśmy na boisku kawał zdrowia i wyszarpaliśmy ten punkt. Trema? Skłamałbym, gdybym powiedział, że jej nie było. Pierwszy raz graliśmy przy takiej publice – uśmiechał się. Obrońcy tytułu opuszczali boisko w odmiennych nastrojach, nie chcieli zamienić ani słowa z dziennikarzami. Trzeba przyznać, że mieli czego żałować. Stworzyli sobie bowiem mnóstwo doskonałych okazji, lecz pudłowali na potęgę. W pierwszej połowie gospodarzy dwukrotnie ratował słupek – w tę część bramki trafił też w 19 minucie Grzegorz Aftyka. Z karnego! – Gdy warszawianie zmarnowali „jedenastkę”, pomyślałem, że będziemy w stanie sprawić niespodziankę – przyznał Kamil Kowal.

Pod koniec spotkania, gdy zawodnicy jednej i drugiej drużyny padali na murawę z powodu kurczów mięśni, doskonałą akcję przeprowadził rezerwowy gracz Legii Maciej Ostrowski. Jego uderzenie z kilku metrów zatrzymał jednak bramkarz Krzysztof Raczek. To była interwencja meczu!

Miejscowi zagrażali legionistom (w ich składzie brakowało czterech reprezentantów Polski) sporadycznie, ale kilka akcji naprawdę mogło się podobać. Przed przerwą ładnie z daleka strzelał Piotr Gogola, aktywny był na skrzydle Michał Szpakowski (kiedyś Ruch Chorzów), w przodzie walczył Szymon Feret, a na lewej obronie rywali powstrzymywał Sebastian Cynar. – Na pochwały zasłużył cały zespół – podkreślał trener Resovii Dariusz Jęczkowski, zapewniając, że za kilka dni jego podopieczni zapomną o ciężkim okresie przygotowawczym i złapią odpowiednią „świeżość”. – Ten remis smakuje jak zwycięstwo. Dobry początek sezonu to bardzo ważna sprawa. Chłopcy jeszcze bardziej uwierzą we własne możliwości, choć już teraz zaimponowali dyscypliną taktyczną. Najistotniejsze, że wychodzili wysoko do Legii, nie wystraszyli się utytułowanego przeciwnika. Naszym celem jest zadomowienie się w CLJ na stałe. Jeśli nadal tak będziemy pracować, dopniemy swego – cieszył się Jęczkowski.

RESOVIA 0
LEGIA Warszawa 0
RESOVIA
: Raczek – Salwach, Pikuła, Socha, Cynar, Szpakowski (90. Guzek), Gogola, Kowal (89. Gralec), Pikiel (76. Polucha), Buksa (50. Michalik) – Feret.
LEGIA
: Bąbel – Wojtyszak, Oczewski, Zychowicz, Bondarenko, Pietrzyk, Orlik, Sobczyk, Napora, Olejarka – Aftyka.

Tomasz Szeliga

[print_gllr id=190160]

Leave a Reply

Your email address will not be published.