a�zPasiakia�? pilnie siA� uczA�

Resovia mA�czyA�a siA� z JKS-em, ale swoje zrobiA�a. a�zPasiakia�? tracA� do lidera juA? tylko 4 punkty, a rozegrali o jeden mecz mniej. Fot. Tomasz Czarnota
Resovia mA�czyA�a siA� z JKS-em, ale swoje zrobiA�a. a�zPasiakia�? tracA� do lidera juA? tylko 4 punkty, a rozegrali o jeden mecz mniej. Fot. Tomasz Czarnota

RESOVIA – JKS 1909 JAROSA?AW. Szybka odpowiedA? i zaprzyjaA?nieni kibice.

JKS zapA�aciA� przy WyspiaA�skiego za roztargnienie i dekoncentracjA�. Resovia z kolei, choA� momentami ewidentnie brakowaA�o jej pomysA�u, sA�aboA�A� goA�ci wykorzystaA�a bez zawahania. Styl w tym przypadku liczy siA� jednak najmniej, bo a�zpasiakia�? uparcie i trochA� niepostrzeA?enie brnA� do przodu.

RESOVIA 2
JKS 1909 JarosA�aw 1
(1-1)
0-1 Surmiak (26.), 1-1 Pyrdek (27.), 2-1 Kwiek (46.)
RESOVIA
: Gnatek – Kantor, Pawlak, Makowski, Drobot, Ogrodnik, Kaliniec, Kwiek (83. Kmiotek), B. Buczek (89. Bieniasz), Pyrdek (90. Taranienko), D. Buczek (46. Adamski)
JKS: Adamczyk – KonefaA�, OchaA�, Rogala, Broda (64. Sobolewski), Wawryszczuk, Viscovich, Raba, Pelc, Purcha, Surmiak.
SA�dziowaA� Mateusz CzerwieA� (KrakA?w). A�A?A�te kartki: Kantor, Drobot – KonefaA�, Rogala. WidzA?w 550.

Szymon Grabowski, trener Resovii, nie pomyliA� siA� w swoich kalkulacjach, sA�usznie zakA�adajA�c, A?e o zwyciA�stwo z JKS-em bA�dzie trudniej niA? choA�by w Tarnowie. – Z racji bliA?szej i dalszej historii wiedzieliA�my, A?e nie bA�dzie to spacerek. Nikt w szatni nie podchodziA� do tego spotkania na pewniaka. Nasza wygrana byA�a jednak zasA�uA?ona, choA� nerwowa i w nienajlepszym stylu – trzeA?wo oceniaA� zespA?A�, cieszA�c siA� przy okazji z faktu, A?e jego piA�karze potrafiA� wyciA�gaA� wnioski. Tym razem, nauczeni doA�wiadczeniem, to oni, a konkretnie David Kwiek, trafili do siatki rywali kilka chwil po przerwie.

Brodaczy dwA?ch
Co oczywiste, wA�aA�nie o momenty rozkojarzenia najwiA�ksze pretensje miaA� do swoich zawodnikA?w Szymon SzydeA�ko, ktA?ry jeszcze nie tak dawno pracowaA� przecieA? przy WyspiaA�skiego. – StraciliA�my bramki w chwilach dekoncentracji: najpierw przysnA�liA�my zadowoleni z prowadzenia, a pA?A?niej po kwadransie odpoczynku – utyskiwaA�, choA� za caA�oksztaA�t swojA� druA?ynA� pochwaliA�. – Mimo poraA?ki moA?emy byA� zadowoleni ze swojej gry na boisku zespoA�y, ktA?ry walczy o awans. Te najwaA?niejsze mecze o 6 punktA?w dopiero przed nami, i to je musimy wygrywaA� – zauwaA?aA� caA�kiem sA�usznie opiekun JKS-u, ktA?rego z trenerem Grabowskim A�A�czy nie tylko imiA� i praca w Resovii. Obaj panowie mogA� pochwaliA� siA� teA? piA�knie wypielA�gnowanymi brodami.

Gdyby jednak nie gole, o samym spotkaniu ciA�A?ko byA�oby nakreA�liA� choA�by kilka przyzwoitych zdaA�. PiA�ka – szczegA?lnie przed przerwA� – sporo czasu spA�dzaA�a w powietrzu, bo obie druA?yny szukaA�y raczej prostych A�rodkA?w, by przedostaA� siA� w pole karne rywala. W takich wA�aA�nie okolicznoA�ciach wynik otworzyli goA�cie, gdy po zagraniu z gA�A�bi pola pomknA�A� przed siebie RafaA� Surmiak, zostawiajA�c w tyle wolniejszych defensorA?w Resovii, i A�adnie, w peA�ni kontrolowanym a�zfaA�szema�? pokonaA� Piotra Gnatka. RadoA�A� JKS-u trwaA�a jednak bardzo krA?tko, bo PrzemysA�aw Pyrek momentalnie wyrA?wnaA� po wejA�ciu z boku Mateusza Kantora.

Co ciekawe, sA�oneczne sobotnie popoA�udnie w zgodzie i z uA�miechami na twarzy spA�dzili teA? zaprzyjaA?nieni kibice obu zespoA�A?w. Obrazek – no moA?e poza kilkoma niezbyt kulturalnymi przyA�piewkami – godny pochwaA�y i powtA?rki.

tc

One Response to "a�zPasiakia�? pilnie siA� uczA�"

Leave a Reply

Your email address will not be published.