„Pasiaki” poćwiczyły przed derbami (ZDJĘCIA)

Fot. Kamil Krukiewicz
Fot. Kamil Krukiewicz

III LIGA. To był 11 mecz, w którym resoviacy nie stracili bramki.

6 punktów, 4-0 w bramkach po dwóch wiosennych meczach – oto dorobek Resovii, która w doskonałych nastrojach przystąpi do sobotnich derbów ze Stalą Rzeszów.

Piłkarze JKS-u zapewniali, że stać ich na sprawienie niespodzianki, ale na chęciach się skończyło. Resoviacy byli o klasę lepsi, a w rolach głównych wystąpili defensorzy. Już w 11 minucie Mirosław Baran umieścił piłkę w jarosławskiej bramce, a po pół godzinie gry rzeszowianie prowadzili 2-0. Bramkarz gospodarzy sfaulował Bartłomieja Buczka i kapitan gości Piotr Szkolnik wykorzystał karnego. To było już siódme wyjazdowe zwycięstwo „pasiaków” i jedenasty mecz, w którym nie stracili bramki. Resovia to najlepiej broniący zespół w III lidze, co napawa dumą stojącego między słupkami Marcina Pietrykę. – Przykładamy do tego dużą wagę – przyznaje „Cinek”. – To już kolejny sezon, gdy nasza defensywa utrzymuje wysoki poziom.

Resoviacy stracili w 21 meczach 13 goli, co daje średnią 0,61. Pierwszy w tabeli Motor stracił o jedną bramkę więcej i choć utrzymuje 6-punktową przewagę, to wciąż musi się mieć na baczności. – Nasze cele się nie zmieniają. W pierwszej kolejności chcemy zapewnić sobie utrzymanie. Niech się lider martwi, co tu zrobić, żeby uciec przed Resovią – mówi Pietryka, który w Jarosławiu omal nie zamarzł na kość. – Cóż, rzuciłem się na murawę dopiero po zakończeniu meczu, wykonując „jaskółkę” przed sektorem zajmowanym przez naszych kibiców – śmieje się. – Szacunek dla kolegów z obrony, że w drugim wiosennym meczu byłem praktycznie bezrobotny.

Zespół Szymona Szydełki kontrolował wydarzenia i mógł wygrać wyżej. Świetnej okazji nie wykorzystał przed przerwą Dawid Kasza, a w II połowie po strzałach Dawida Pałys-Rydzika i Michała Daniela, jarosławian ratowała poprzeczka. Resoviacy ograli w 2016 roku Izolator i JKS, ale w sobotę podczas derbów ze Stalą czeka ich trudniejsze zadanie. – Nie możemy się doczekać tego meczu. Jesteśmy w gazie, poza tym gramy na własnym boisku przy Wyspiańskiego. Warto wykorzystać fakt, że przeciwnik będzie osłabiony, bo nie wystąpią Peter Suswam i Sebastian Brocki – przypomina bramkarz „pasiaków”.

JKS Jarosław 0
RESOVIA 2
(0-2)
0-1 Baran (11.), 0-2 Szkolnik (28. – karny)
JKS:
Guziewicz – Gliniak, Sobol, Sokolenko, Kuliga, Rop (68. Zaborowski), Krzysztoń, Daszyk (60. Kycko), Surmiak (46. Jamrozik), Raba (90. Pawlak) – Dziedzic.
RESOVIA
: Pietryka – Ciećko, Baran, Żmuda (71. Świst), Szkolnik, Kasza (82. Kmiotek), Domoń, Kaliniec (90. Gwóźdź), Pałys-Rydzik, Daniel (76. Mołdoch) – Buczek.
Sędziował:
Artur Szelc (Krosno). Żółta kartka: Dziedzic. Widzów: 700.

tsz

[print_gllr id=177739]

Leave a Reply

Your email address will not be published.