Patryk Jaki wygwizdany w Przemyślu

Patryk Jaki jak zwykle usiłował dać w Przemyślu „szoł” w swoim stylu, ale ludzi na spotkanie przyszła garstka. Fot. Kamil Krukiewicz (2)

Patryk Jaki, europoseł PiS, który sromotnie przegrał z Rafałem Trzaskowskim podczas wyborów na prezydenta Warszawy, w minionym piątek (10 lipca) przyjechał, by walczyć z num po stronie Andrzeja Dudy w Przemyślu. Jeśli nad Sanem liczył na tłumne poparcie i bezkolizyjne opowiadanie o sukcesach PiS, to się przeliczył. Sympatyków A. Dudy było na Rynku mało, a przedstawiciele opozycji po prostu wygwizdali i „wybuczeli” Jakiego.

– Musimy walczyć o polską duszę – pokrzykiwał na przemyskim Rynku Patryk Jaki. – A polska dusza to uniwersalne zasady i tradycja – przekonywał. – A co będzie, gdy wygra Trzaskowski? W każdej szkole będą uczyć o LGBT, a jednopłciowe party będą mogły adoptować dzieci, zaś polskie media będą zlikwidowane – krzyczał europoseł PiS. O ile to, co mówił P. Jaki nie było zaskoczeniem, podobnie, jak sposób a jaki mówił, to zaskoczyć mogła bardzo niska frekwencja na tym ostatnim przedwyborczym spotkaniu w Przemyślu. Piątkowy wieczór po upalnym dniu nie był widocznie porą atrakcyjną na spotkanie z P. Jakim dla tzw. pierwszej ligi lokalnych działaczy PiS, bo się nie pofatygowali. Pojawili się natomiast działacze drugiego, a nawet trzeciego garnituru, paru sympatyków PiS i trochę gapiów. W zasadzie na przemowy europosła PiS spontanicznie reagowała tylko… opozycja. Te reprezentowali m. in. Marek Rząsa, przemyski poseł PO oraz Ewa Sawicka radna klubu KO w Radzie Miejskiej. Gwizdy i okrzyki „Rafał, Rafał” były reakcja, na to, co opowiadał Patryk Jaki. A mówił mniej więcej tak: – Ja nie chcę, żeby moje dzieci żyły w chaosie, cywilizacji śmierci, które proponuje lewica, gender i te wszystkie – stwierdził. – To są sprawy z punktu widzenia Polski absolutnie fundamentalne. Pod adresem posła Rząsy Jaki powiedział:- To jest chyba ten sam gość, co ostatnio promował niemiecką gazetę, tak poznaję go!- mówił Jaki. Gdy ze strony opozycji padło hasło „Złodzieje”, europoseł PiS zaczął się „nakręcać”: – Oni krzyczą „Złodzieje”, a w ratuszy Platformy łapówkami się wymieniali – krzyczał w uniesieniu. – Wstydu ja bym nie miał – posumował. – Ja na własne oczy widziałem, jak kradli nieruchomości warte miliony złotych – zadeklarował Jaki.

Niech pan nie będzie bezczelny!

Dziennikarz Video-KOD-u skorzystał z okazji, by zadać Patrykowi Jakiemu pytanie: – Pan prezydent Duda w mijającej kadencji ułaskawił pedofila oraz przestępców narkotykowych. Czy jeśli zostanie ponownie prezydentem ułaskawi pańskiego brata oskarżanego o te ostatnie? – dopytywał. Jaki zrazu udawał, że pytania nie usłyszał, ale przywołany raz jeszcze powiedział do reportera. – O tym, czy było przestępstwo decyduje sąd! A wie pan kto oskarża mego brata? No wie pan? Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro, więc niech pan nie będzie bezczelny – skwitował europoseł PiS i oddalił się bardzo żwawym kokiem.

Tymczasem przemyski radny, szef klubu „Wspólnie dla Przemyśla” Marcin Kowalski na swoim facebookowym profilu tak podsumował wyborczą wizytę Jakiego w Przemyślu. – Patryk Jaki na wiecu wyborczym na przemyskim Rynku. Z pełnym szacunkiem dla zgromadzonych tam ludzi i słuchających tych wszystkich bredni, ale czasem jak organizujemy ognisko osiedlowe to jest więcej ludu i milej można spędzić czas – napisał radny i… to by było na tyle.

Monika Kamińska

4 Responses to "Patryk Jaki wygwizdany w Przemyślu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.