
KRASNE. Krośnianin zamierza w jak najkrótszym czasie zdobyć najwyższe szczyty polskich pasm górskich.
W rok po zakończeniu udanej próby bicia rekordu Korony Polski bez wsparcia. Pochodzący z Krosna Paweł Pabian szykuje się do kolejnej wyprawy. Zamierza sięgnąć po Diadem Polskich Gór – odznakę turystyki kwalifikowanej, ustanowioną w 2013 r. Jako pierwszy chce ją zdobyć podczas jednej wyprawy i to w ciągu 15-20 dni. Co więcej, zrobi to sam – bez pomocy zespołu wspierającego.
Paweł Pabian jest przewodnikiem górskim oraz prezesem Akademickiego Oddziału PTTK w Rzeszowie. W czasie zaledwie 164 godzin przeszedł Niebieski Szlak Karpacki (450 km). Rok później w ciągu 110 godz. i 50 min. udało mu się wspiąć się na 28 szczytów Korony Polski. Dzięki temu poprawił poprzedni rekord prawie o dobę. Już niedługo czeka go kolejne wyzwanie. Tym razem Diadem Polskich Gór. – To 80 szczytów w 28 najwyższych pasmach w Polsce. Za zdobycie tego diademu otrzymuje się odznakę, a stworzony jest po to, żeby propagować polskie góry, pokazywać te mniej znane części Beskidów, Sudetów, Tatr i Gór Świętokrzyskich – mówi Paweł Pabian.
– Co roku postanawiam zrobić coś szalonego i propagować nasze góry. Kiedy odkryłem diadem, skonsultowałem się z twórcami tego projektu. Powiedzieli, że jeszcze nikt nie zrobił czegoś takiego podczas jednej wyprawy, a przynajmniej nie mają oficjalnych informacji. Wobec tego postanowiłem, że tego dokonam – opowiada Paweł. Utrudnieniem ma być ograniczenie czasowe. – Musze się wyrobić do wesela siostry mojej żony, czyli do 23 września – żartuje. Przewiduje, że zajmie mu to między 15 a 20 dni. Podkreśla jednak, że nie ma presji czasowej, a głównym celem jest zdobycie diademu podczas jednej wyprawy.
Sportowiec wyruszy 1 września w kierunku Sudetów, gdzie o świcie rozpocznie wspinaczkę. Będzie się poruszał samochodem, w którym będzie również spał. Warto dodać, że nie zamierza korzystać z pomocy osób trzecich. Co może okazać się najtrudniejsze podczas wyprawy? – Najbardziej boję się, że zgubię po drodze jeden szczyt – po prostu go pominę, jadąc samochodem – mówi ze śmiechem. Dlatego istotne jest utrzymanie koncentracji podczas jazdy samochodem. – Muszę też optymalnie rozłożyć sobie punkty dojazdowe. To bardzo proste i trudne zarazem. Od kilku dni siedzę w mapach, nawigacji, ustalam poszczególne punkty dojazdowe, szlaki, którymi optymalnie dostanę się na szczyt, czy miejsca do noclegów – wylicza Paweł. Problemem mogą okazać się też deszcz lub kontuzje. – Dlatego najważniejsze podczas wyprawy będą koncentracja i szacunek do gór – podkreśla.
Wioletta Kruk



One Response to "Paweł Pabian chce zdobyć Diadem Polskich Gór"