
KOLBUSZOWA. Na oddziale nie ma już żadnego pacjenta, wypowiedzenia z pracy złożyli wszyscy lekarze, a pielęgniarki są na urlopach…
Oddział dziecięcy Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej wstrzymał przyjmowanie pacjentów. Wszyscy lekarze-pediatrzy, włącznie z ordynatorem, złożyli wypowiedzenia. Pielęgniarki w komplecie przebywają na urlopach. W środę (29 bm.) na posiedzeniu Rady Społecznej SP ZOZ może rozpocząć się procedura likwidacji oddziału. Jeśli stanie się to faktem, na pierwszym piętrze lecznicy, zamiast pediatrii, ma być ortopedia.
Jeszcze kilka dni temu na kolbuszowskiej pediatrii do dyspozycji chorych dzieci było 12 sal, w tym 3 izolatki z węzłem sanitarnym. Łącznie pediatria liczy 30 łóżek. Mali pacjenci mogli korzystać z kolorowej świetlicy pełnej gier i zabawek oraz z jadalni. Była tam również możliwość całodobowego bezpłatnego pobytu jednego z rodziców dziecka.
Tego już nie ma. Powód? Brak medyków. – Mieliśmy tam trzech lekarzy, dwóch po pół etatu i jeden, ordynator, na całym. Nieoczekiwanie dwoje pediatrów, małżeństwo, złożyło wypowiedzenia z pracy – mówi Zbigniew Strzelczyk, dyrektor Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej. – Prowadziliśmy z nimi rozmowy, one były intensywne. Wydawało się, że uda się ich utrzymać. Niestety decyzja była inna. Pan doktor stwierdził, że jest zbyt mało dzieci, że on się marnuje, bo kiedyś pracował w szpitalu wojewódzkim i chyba chce wrócić do tego.
– Odszedł wraz z żoną. Następnie pani ordynator stwierdziła, że ona sama oddziału prowadzić nie może, zgodnie z prawem, i też złożyła wypowiedzenie – zaznacza dyrektor. – Dzieci na pediatrii już w tej chwili nie ma, bo nie ma kto nimi się opiekować. Oczywiście cały czas próbujemy kogoś znaleźć, ale nasze próby na razie są nieudane, bo pediatrów na rynku nie ma. A jeśli są, to nie są zainteresowani pracą w szpitalach, zwłaszcza w mniejszych, gdzie perspektywa jakiegoś rozwoju jest niewielka, a odpowiedzialność jest bardzo duża.
Co dalej? – Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby kontynuować funkcjonowanie, pediatrii skoro nie ma kto na tym oddziale pracować. Same pielęgniarki, niestety, nie wystarczą. W związku z tym musimy coś zadziałać – twierdzi Strzelczyk. – Wydaje mi się, że poszukiwanie pediatrów nie może trwać wiecznie, bo pusty oddział to są dla nas duże koszty. Dlatego uważam, ze należałoby jak najszybciej w miejsce pediatrii wprowadzić ortopedię, która uzupełni pracę pozostałych oddziałów zabiegowych i wykorzysta blok operacyjny.
A co z małymi pacjentami? – Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie całodobowego dyżuru pediatry w naszej Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej. Wydaje mi się, że potrzeby mieszkańców byłyby zaspokojone – zapewnia. – Nie chcę nikogo zwalniać z pracy, panie pielęgniarki są na urlopach. Potem mogę przerzucić je na inne oddziałach.
Wniosek o zastąpieniu pediatrii ortopedią dyrektor Strzelczyk przesłał do Zarządu Powiatu, a ten skierował go do Rady Społecznej Szpitala Powiatowego. Posiedzenie tego organu odbędzie się w środę (29 bm.). Jeśli zapadnie tam decyzja o zamknięciu oddziału, ostatnie słowo należeć będzie do Rady Powiatu. Do tematu powrócimy.
Paweł Galek



One Response to "Pediatria o krok od likwidacji"