
RZESZÓW. Recydywista uwolnił Stalową Wolę od swojej obecności. Teraz zagraża stolicy Podkarpacia.
Rodzice z osiedla Baranówka drżą o bezpieczeństwo swoich dzieci. – Na naszym osiedlu zamieszkał pedofil. W przyszłym tygodniu rozpoczyna się rok szkolny, dzieci zaczną chodzić do szkoły. Aż strach je same posyłać, nie mówiąc już o wypuszczeniu na podwórko. A jak ten człowiek zaatakuje? Dziecko się przecież nie obroni. Jesteśmy przerażeni! – załamują ręce.
40-letni pedofil pochodzi ze Stalowej Woli. Od lat 90. był już skazywany przez sąd trzykrotnie. Dwa razy trafił do więzienia. Za wykorzystywanie seksualne dziewczynek i chłopców odsiedział łącznie 15 lat. Jeszcze w 1998 roku dostał roczną karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Jednak już po dwóch latach jego ofiarą była upośledzona dziewczynka i jej młodszy brat. Najpierw odsiedział 5 lat i zaraz po wyjściu z więzienia w 2004 roku zainteresował się kolejnym dzieckiem.
Ofiarą mężczyzny był wówczas 10-letni chłopiec, którego mężczyzna zaczepił przed szkołą. Zabrał go na spacer, pokazywał mu pornograficzne zdjęcia, a później wykorzystał seksualnie. Chłopiec opowiedział wszystko rodzicom. Za recydywę sąd skazał mężczyznę na 10 lat więzienia.
Sąsiad pedofil
W lipcu bieżącego roku 40-latek wyszedł na wolność i ze Stalowej Woli przeniósł się do Rzeszowa. Zamieszkał na osiedlu Baranówka. Do mieszkańców tego terenu szybko dotarła wiadomość, kim jest ich sąsiad. A to dlatego, że wielokrotnie odwiedzali go policjanci.
W komisariacie policji zapytali o nowego sąsiada i dowiedzieli się, że to pedofil. – Na osiedlu są place zabaw, gdzie bawią się nasze dzieci. Teraz grozi im wielkie niebezpieczeństwo. Ten człowiek w każdej chwili może zaatakować – mówią . – Na osiedlu jest też mało policjantów. Ich brak to mniejsze bezpieczeństwo dla naszych pociech – dodają.
– 40-letni mężczyzna wypełnia wszystkie obowiązki, jakie nałożył na niego sąd – wyjaśnia komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – W każdym przypadku informuje o zmianie miejsca przebywania. Nie ma z nim żadnych problemów.
Pedofil będzie objęty ustawą o bestiach?
Mężczyzna podczas rozmów z biegłymi psychiatrami twierdził, że nie wykorzystywał dzieci, a wszystko, co z nimi robił nie jest niczym złym. Biegli w swojej opinii stwierdzili, że 40-latek nie rozumie swoich czynów. Uważa, że to cały świat, a w szczególności dzieci doprowadziły go do zakładu karnego, choć jest zupełnie niewinny.
Dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu wystosował do sądu wniosek o objęcie mężczyzny tzw. ustawą o bestiach. Dzięki temu mógłby być skierowany do zamkniętego ośrodka w Gostyninie.
– Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie – mówi Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Nie było posiedzenia w tej sprawie. Sąd musi wcześniej zapoznać się z opinią biegłych dotyczącą 40-latka.
Pedofil złożył ten wniosek o wyłączenie z rozprawy wszystkich sędziów, który mają zdecydować o przeniesieniu go do Gostynina. – Sędziowie złożyli u prezesa stosowne oświadczenia w sprawie wniosku o ich wyłączenie – mówi rzecznik prasowy sądu. – Decyzja w tej sprawie znana będzie w przyszłym tygodniu – dodaje.
2, 14 67 06 403 albo numerem alarmowym 997.
Mariusz Andres



7 Responses to "Pedofil zamieszkał na Baranówce. Rodzice boją się o swoje dzieci"