
KRAJ, PODKARPACIE. ZNP chce, żeby płaca była ustalana w oparciu o przeciętna pensję w gospodarce narodowej.
MEN przygotowało projekt rozporządzenia określającego stawki nauczycielskich wynagrodzeń w 2020 r. Dostosowano je do nowej wysokości płacy minimalnej, czyli kwoty 2600 zł. – To żenujące! Jeśli tak dalej pójdzie, nie będzie chętnych do pracy w szkole oburzają się nauczyciele.
Związek otrzymał do konsultacji projekt rozporządzenia płacowego MEN ws. wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli od 1 stycznia 2020 r. Wynika z niego, że wzrosną wynagrodzenia tylko tych nauczycieli, których płace zasadnicze byłyby w 2020 r. poniżej płacy minimalnej, czyli poniżej 2600 zł brutto. Płace zasadnicze zdecydowanej większości nauczycieli nie rosną.
Nauczyciel stażysta z tytułem zawodowy licencjata (inżyniera) bez przygotowania pedagogicznego będzie mógł liczyć na 2600 zł, pracownik z tytułem zawodowy magistra bez przygotowania pedagogicznego lub licencjata (inżyniera) z przygotowaniem pedagogicznym dostanie 2617 zł brutto. Tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem pedagogicznym uprawni do pensji rzędu – 2782 zł brutto. Nauczyciel z najwyższym stopniem awansu (dyplomowany – magister z przygotowaniem pedagogicznym) dostanie 3817 zł brutto.
– Żenujące jest, że wynagrodzenie nauczycieli trzeba zrównać z pensją minimalną! – uważa Związek Nauczycielstwa Polskiego. -To jest tragedia. Dotąd płaca zasadnicza nauczyciela stażysty była niższa od płacy minimalnej – zauważa Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Wynagrodzenia zrównywano jednak z najniższą krajową. Teraz będą mieli to zagwarantowane w rozporządzeniu. – Nauczyciel dostanie tyle samo co pracownik obsługi, który rozpoczyna pracę i nie ma nawet wyższego wykształcenia. Z wysługą lat ta pensja będzie nawet wyższa. To żadna motywacja! Jak tu się dziwić się, że młodzi ludzie nie chcą przychodzić do zawodu? – pyta.
ZNP tłumaczy, że po zmianach zmniejszą się różnice między wynagrodzeniem np. stażystów z tytułem magistra w stosunku od stażystów z licencjatem, zaś w dwóch ostatnich grupach zmniejszają się różnice w pensji nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu. o oznacza, że nie opłaca się podnosić kwalifikacji ani robić awansu
– Wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli dyplomowanych pozostaje bez zmian, różnica między nimi a stażystami wynosi niecałe tysiąc złotych. Jest spłaszczenie wynagrodzeń – stwierdza prezes Kłak. Efekt? – Nie będzie chętnych do pracy w szkole. Kto przyjdzie uczyć przedmiotów zawodowych za takie pieniądze, jeśli wykształceni specjaliści, bez przygotowania pedagogicznego zarobią 2617 zł brutto? Nawet przy tych 3800 zł nie ma już chętnych. Już dziś mamy problem z zatrudnieniem informatyków w Rzeszowie – podkreśla.
Związkowcy zapowiadają własną inicjatywę. – Zarząd Główny podjął uchwałę o inicjatywie obywatelskiej. Będziemy składali wniosek do Marszałka Sejmu o jej zarejestrowanie. Potem rozpoczniemy zbieranie podpisów pod projektem. Chcemy, żeby płaca zasadnicza nauczyciela wzrosła i była ustalana w oparciu o przeciętna pensję w gospodarce narodowej – wyjaśnia Stanisław Kłak.
Wioletta Kruk



8 Responses to "Pensje nauczycieli wzrosną do… najniższej krajowej"