
KRAJ, PODKARPACIE. Ewentualne obniżenie płacy pracowników miałoby obowiązywać jedynie przez określony czas. Następnie firmy musiałyby dokonać wyrównań wynagrodzeń.
Narodowy Bank Polski wychodzi z propozycją, aby pracodawcy mogli obniżać pensje swoim pracownikom w związku z problemami gospodarczymi przez epidemię koronawirusa. Płace nie mogłyby jednak spaść poniżej poziomu najniższej krajowe. Takie działania miałyby uchronić wiele firm – niemogących dziś chociażby opłacić podatków – przed bankructwem.
Koronawirus sieje spustoszenie w polskiej oraz światowej gospodarce. Zakaz imprez masowych, zamknięcie szkół, przedszkoli i uczelni, odwołanie wydarzeń sportowych, kulturalnych, zamknięcie sklepów oraz miliony pracowników w domach to kłopot dla kondycji finansowej państwa. Cierpią pracownicy, którzy przez brak wykonywanych obowiązków nie zarabiają, ale także pracodawcy dziesiątek branż w całej Polsce. Mowa m.in. o transporcie, gastronomi, turystyce, handlu czy wszelkiego rodzaju usługach nakierowanych bezpośrednio na klienta (zakładach fryzjerskich czy salonach fizjoterapii). W związku z brakiem konsumentów, a w efekcie brakiem zarobku, firmy nie są w stanie opłacić podatków za np. wynajem lokalu, wypłacić pensji pracowników czy zakupić sprzętu i asortymentu. W wielu przypadkach sytuacja zmierza ku bankructwu. Zarząd NBP przyznał, że spora część firm może stracić przychody i potrzebne są „pilne działania” ratujące przedsiębiorców. O czym konkretnie mowa?
„Radykalne działania”
– Dość radykalnym, ale skutecznym rozwiązaniem byłaby w uzasadnionych przypadkach możliwość obniżenia wynagrodzenia (nie niżej niż płaca minimalna) na określony okres, przy obowiązku późniejszego wyrównania. Tego typu rozwiązanie jest z pewnością korzystniejsze niż upadłość i bezrobocie – informuje w najnowszym komunikacie NBP.
Czy takie rozwiązanie wydaje się być słuszne? – Dla pracowników taka koncepcja nie jest zbyt pozytywna, gdyż nie uzyskają oni od razu całej wysokości pensji, natomiast dla pracodawców, którzy z dnia na dzień muszą zatrzymać funkcjonowanie firmy, a co za tym idzie odnotowują straty finansowe, to uzasadniony pomysł – mówi Dominik Łazarz, ekonomista Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. – Myślę, że rządzący mogliby zastanowić się także nad wsparciem finansowym dla przedsiębiorców, które pozwoliłoby przetrwać im trudne czasy. Wiadomo już, że w najbliższym okresie niestety wiele firm nie sprosta problemom – dodaje.
Zdaniem NBP, w celu pomocy przedsiębiorcom należałoby zniwelować obciążenia pracodawców, dzięki czemu zmniejszyłoby się potencjalne ryzyko upadłości. O jakie rozwiązania chodzi? M.in. o czasowe wprowadzenie metody kasowej rozliczania podatków, a także zawieszenie płatności podatków i składek na ZUS i PPK, następnie rozłożenie ich na nieoprocentowane raty.
– Gdy w czasach koniunktury gospodarczej wiele państw UE przygotowywało się na kryzys, my wydawaliśmy ogromne kwoty na politykę socjalną, w tym program 500lus, którego założeniem był wzrost urodzeń i dziś widzimy, że ten efekt nie został zrealizowany w sposób jaki zakładano. Dodatkowo rząd wydrenował Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, który ma być wsparciem dla przedsiębiorstw dotkniętych recesją – twierdzi Łazarz.
Obniżka stóp procentowych
Powody do zadowalania mają kredytobiorcy. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) postanowiła obniżyć referencyjną stopę procentową o 0,50 pkt, do poziomu 1,00 proc. w skali rocznej. Jak informuje NBP, taki zabieg ma wpłynąć na poprawę kondycji finansowej wielu firm, które są kredytobiorcami, a przede wszystkim prywatnych gospodarstw domowych. – Obniżka stóp procentowych to natychmiastowy i bezpośredni sposób obniżenia kosztów zaciągniętych zobowiązań kredytowych. Jest to więc ulga dla większości zadłużonych, w tym dla sektora finansów publicznych – informuje w komunikacie NBP. To dobre rozwiązanie?
– Działania NBP wydają się być nieco zbyt szybkie, szczególnie że Polska w całej UE ma najwyższy wskaźnik inflacji, i nie wiadomo jak zachowa się gospodarka. Dla ludzi z kredytami, decyzja NBP jest pozytywna, lecz zamiast takich rozwiązań, rząd powinien uruchomić w ramach wsparcia dodatkowe środki finansowe – podkreśla Łazarz.
Kamil Lech



8 Responses to "Pensje pracowników zostaną obniżone?"