
ENEA EKSTRLIGA. Dwa lata temu do zdobycia tytułu mistrza Polski wystarczył budżet na poziomie 6,5 mln zł. W tamtym sezonie potrzebna była już kwota większa o 2 mln zł. Ile wyda w tym roku złoty medalista?
Blisko 80 mln zł, według szacunkowych danych, wynosi łączny budżet 10 klubów Enea Ekstraligi. Na samym szczycie listy najbogatszych znajduje się w tym sezonie PGE Marma Rzeszów, która dysponuje budżetem na poziomie 10 mln zł.
Przed sezonem 2012 włodarze polskiego speedwaya zdecydowali się ograniczyć liczbę uczestników Grand Prix. W tym roku w składzie meczowym zespołu może się znaleźć tylko jeden zawodnik z elity. Przepis ten miał na cele ograniczenie wydatków, ale stał się… fikcją. Najlepsi zawodnicy świata jak się cenili, tak się cenią. Według nieoficjalnych informacji na najlepsze zarobki w polskiej lidze może liczyć Australijczyk, Jason Crump, któremu PGE Marma płaci około 2,5 mln za sezon. Wprowadzenie limitu uczestników GP oraz obowiązkowy udział w meczu aż czterech Polaków wykorzystują nasi krajowi jeźdźcy, którzy podbijają stawki. Co więcej, wprowadzenie KSM sprawiło, że również ligowi średniacy, a nawet słabeusze, pasujący ze swoją średnią do koncepcji drużyny, mogą liczyć na niezłe stawki.
Pieniądze nie gwarantują medalu
W ostatnich dwóch sezonach kilka klubów boleśnie przekonało się na własnej skórze, że wysoki budżet wcale nie jest gwarancją zdobycia medalu. W sezonie 2010 dwa zespoły z największymi pieniędzmi w lidze: z Gorzowa i Bydgoszczy zakończyły zmagania odpowiednio na 6. i 8. miejscu (Polonia spadła do I ligi). Mistrzostwo Polski zdobyła za to Unia Leszno, która na liście budżetowej zajmowała dopiero przedostatnie miejsce. Rok temu Falubaz Zielona Góra sięgnął po mistrzowski tytuł, dysponując już największym budżetem w lidze. Jeśli ta prawidłowość miałaby się utrzymać również w tym sezonie, na medal może liczyć PGE Marma, która razem z Azotami Tauronem Tarnów i Falubazem dysponuje największymi pieniędzmi w Enea Ekstralidze.
Marcin Jeżowski



One Response to "PGE Marma na czele milionerów"