PODKARPACIE. Posłów i senatorów obecnej kadencji parlamentu wybraliśmy w 2019 r., ale wiele osób wciąż szuka informacji o ich pensjach i zarobkach.
Dla niektórych to dopiero pierwsza kadencja w parlamencie, dla bardziej doświadczonych – kolejna, a są też tacy, którzy wrócili po latach do sejmowych ław. Wszyscy musieli zdradzić, jak dużo wart jest ich dom, ile mają na koncie, czym jeżdżą, a także jakie są źródła ich dochodów. Wierząc, że wszyscy posłowie podali prawdę i nie zaniżali wartości swojego majątku, żeby nie kłuć nim w oczy innych, przeanalizowaliśmy oświadczenia majątkowe i wybraliśmy pięciu najbogatszych parlamentarzystów z Podkarpacia. Kim są?
Z pewnością największym majątkiem może się pochwalić Paweł Poncyliusz. Poseł PiS w latach 2001-2007 w ubiegłym roku powrócił do Sejmu w zmienionych barwach – KO. Już wcześniej uchodził za jednego z bardziej majętnych polityków. Posiada oszczędności i papiery wartościowe na kwotę ponad 150 tys. zł. Wartość majątku podbijają nieruchomości wycenione na 1,5 mln zł. Nie dorobił się ich wyłącznie jako polityk. Posiada bowiem udziały w spółce komandytowej DITA, jest członkiem zarządu THORTECH Technologies Sp. z o.o. oraz członkiem rady nadzorczej RADMOR S.A. i FLYTRONIC S.A., do listopada prowadził także doradztwo biznesowe i informatyczne.
Kolejny na liście najbogatszych jest były już marszałek Sejmu – Marek Kuchciński. Pochodzący z Przemyśla polityk może się poszczycić wieloletnim doświadczeniem politycznym. Na jego koncie widnieje kwota 31 tys. zł. Mało? Jeszcze jesienią miał połowę tego, a na początku kadencji w 2015 r. – prawie 8 razy mniej (4 tys. zł). Do tego 22 tys. zł kredytu. Poseł Kuchciński jest wieloletnim właścicielem sporego domu za ponad 800 tys. zł. Jego majątek uzupełniają liczne książki, wydawnictwa, albumy, obrazy, grafiki czy rysunki.
Na oświadczeniu majątkowym z 2015. r. następnego z polityków Prawa i Sprawiedliwości widniało 166 tys. zł oszczędności. Dziś Andrzej Szlachta może się już pochwalić 352 tys. zł. Do tego ma papiery wartościowe, dwie nieruchomości mieszkalne i grunty. To wszystko daje mu trzecie miejsce w piątce najbogatszych.
Kto jest dalej? Maria Kurowska, która debiutuje w Sejmie. O 2014 r. pełniła funkcję członka zarządu województwa podkarpackiego, do 2018 r. – wicemarszałka województwa. Już wtedy sporo się wzbogaciła. Jeśli spojrzymy na jej deklarację sprzed 5 lat, dowiemy się, że dysponowała oszczędnościami w kwocie 12 tys. zł i 15 tys. dolarów, podczas gdy w 2019 r. na koncie Kurowskiej leżało bagatela 200 tys. zł i 30 tys. dolarów. Czy w Parlamencie może być lepiej?
Z pewnością takie nadzieje ma Marcin Warchoł – pochodzący z Niska sekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości. Przedstawiciel Solidarnej Polski na początku kadencji zdradził, że do tej pory zaoszczędził nieco ponad 20 tys. zł. Dziś ta kwota urosła do 32,6 tys. zł. Poseł Warchoł znalazł się w gronie najbardziej majętnych ze względu na swoje mieszkanie, które wycenił na 800 tys. zł. Niestety, ma też do spłacenia spory kredyt mieszkaniowy.
Wioletta Kruk



21 Responses to "Piątka najbogatszych posłów z regionu"