
Wszystko wskazuje na to, że spór pielęgniarek i położnych pracujących w sanockim szpitalu z kierownictwem lecznicy zakończy się w sądzie. Chodzi o wynagrodzenia, które nie rosną tak, jak zakłada podpisane w 2018 roku porozumienie.
W środę odbyło się kolejne spotkanie przedstawicielek Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z kierownictwem sanockiego szpitala. Do przełomu jednak nie doszło, obie strony obstają przy swoim. – Zaproponowałem pielęgniarkom ciut więcej niż dotychczas, ale nie przystały na naszą propozycję – powiedział nam Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala.
– Na propozycję nie przystałyśmy, bo nie wypełnia ona zapisów porozumienia zawartego w 2018 roku, na mocy którego mają rosnąć nasze pensje – odpowiada Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Pielęgniarek i Położnych w sanockim szpitalu.
Po spotkaniu odbyło się posiedzenie zarządu związku. Efektem jest wypracowane wspólne stanowisko, które zostało skierowane m.in. do starosty sanockiego Stanisława Chęcia, Rady Powiatu Sanockiego oraz Rady Społecznej Szpitala w Sanoku.
Związkowczynie przypomniały w nim, że zapisy porozumienia, które zawarte zostało po strajku głodowym w dniu 26 października 2018 roku pomiędzy pielęgniarkami, kierownictwem sanockiego szpitala oraz zarządem powiatu sanockiego, który jest organem założycielskim miejscowej lecznicy, uregulowały między innymi sposób ustalania minimalnego wynagrodzenia pielęgniarek i położnych zatrudnionych w sanockim szpitalu w oparciu o ustawę z dnia 8 czerwca 2017r., o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. W wyniku zawartego porozumienia pielęgniarskie pensje powinny rosnąć zgodnie ze wskaźnikiem przyjętym w tym dokumencie, tak się jednak nie dzieje.
– Od 1 lipca 2020 roku pracodawca nie wykonuje postanowień porozumienia i uporczywie uchyla się od wypłaty należnych wynagrodzeń w grupie zawodowej pielęgniarek i położnych – informuje Małgorzata Sawicka.
Dodaje, że pomimo przeprowadzonej na wniosek związku kontroli i wskazania przez Państwową Inspekcję Pracy obowiązku respektowania ustalonych w porozumieniu reguł, pracodawca ignoruje tę opinię i nadal nie stosuje się do zawartego porozumienia. – Pomimo wielokrotnego wzywania pracodawcy przez związek do respektowania porozumienia oraz próby zaangażowania do tych działań sygnatariusza porozumienia – organu założycielskiego, strona pracodawcy pozostaje głucha na nasz głos. To naruszenie naszych interesów zbiorowych i jawne pogwałcenie zasad dialogu społecznego oraz współżycia społecznego – uważa Sawicka. – W związku z zaistniałą sytuacją zarząd Związku Pielęgniarek i Położnych nie widzi innej możliwości wyegzekwowania respektowania naszych praw, jak wystąpienie na drogę prawną
– dodaje przewodniczaca. – Jednocześnie oświadczamy, że całość odpowiedzialności za konsekwencje z tym związane ponosi zarząd SP ZOZ w Sanoku, reprezentowany przez dyrektora Grzegorza Panka, oraz Starostwo Powiatowe w Sanoku, reprezentowane przez starostę Stanisława Chęcia – podkreśliły w stanowisku przedstawicielki związku.
Dyrektor sanockiego szpitala tłumaczy, że placówki nie stać na realizowanie porozumienia zgodnie z jego zapisami. – W najbliższym czasie będę proponował pielęgniarkom i położnym kolejne spotkanie, mam nadzieję, że uda nam się dojść do porozumienia – skomentował szef sanockiej lecznicy.
Martyna Sokołowska



3 Responses to "Pielęgniarki: „Występujemy na drogę prawną”"