
MIELEC. Prawa i sprawiedliwości szukały w sali rozpraw.
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu podtrzymał decyzję Sądu Rejonowego w Mielcu i przyznał dwóm pielęgniarkom Szpitala Powiatowego w Mielcu podwyżki, które ponad dwa lata temu obiecała im ówczesna dyrekcja lecznicy. Wyrok jest precedensowy. A to oznacza, że więcej niż pewne wydają się być wygrane kolejnych ponad 500 pracowników mieleckiego szpitala. Ich pozwy już są w trakcie przygotowania.
Wszystko zaczęło się w październiku 2014 r., kiedy to pielęgniarki, położne i inni nielekarscy pracownicy szpitala rozpoczęli spór zbiorowy ze swoim pracodawcą, którym w tym czasie był Leszek Kołacz. Po ok. trzech miesiącach podpisano porozumienie, na mocy którego 740 osoby miały otrzymać podwyżki o 60 – 125 zł brutto, co też zostało zrealizowane. Ustalono również, że co roku 30 kwietnia będą się odbywać negocjacje wzrostu pensji.
Wyrok ma charakter precedensowy
I tutaj pojawił się problem, bo, jak tłumaczył starosta Zbigniew Tymuła, na podwyżki nie pozwalają finanse lecznicy. Dlatego związkowcy złożyli pozew do Sądu Rejonowego w Mielcu. Ten przyznał im rację, jednak od tej decyzji odwołała się dyrekcja szpitala. W ub. środę (15 bm.) ostateczny wyrok w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu. Efekt? Skarżący się pracownicy szpitala muszą otrzymać przyrzeczone im podwyżki za ub.r.
Sprawa dotyczy dwóch osób – Ewy Mokrzyckiej-Saj z NSZZ „Solidarność”, oraz Iwony Burdzy, wiceprzewodniczącej Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych – ale w związku z tym, że wyrok ma charakter precedensowy, należy się spodziewać, że w sądzie wygra również ponad pół tysiąca pozostałych pracowników, którym obiecano wzrost pensji.
„Z decyzjami sądu się nie dyskutuje”
– Jest wyrok, jest ogromna radość – komentuje Iwona Burdzy. – Jeszcze emocje nie opadły. To dla nas wielkie zwycięstwo. Sprawa toczyła się o 100 zł. Natomiast wyrównanie ma dotyczyć miesięcy z ub.r. plus zasądzone odsetki, czyli to będzie prawdopodobnie ponad tysiąc złotych. Wyrok jest precedensowy. Oznacza to, że kolejne procesy w tej sprawie będą miały taki sam finał. Dotyczy to znaczącej liczby pracowników, ok. 700 osób. Dlatego teraz musimy przedyskutować z naszymi prawnikami kwestię dalszych posunięć – dodaje.
Dla budżetu szpitala oznacza to wydatek przekraczający 600 tys. zł. – Wyroki sądu są po to, żeby je respektować – przyznaje Leszek Kwaśniewski, dyrektor mieleckiej lecznicy. – Reperkusje tego wyroku mogą rodzić dla nas poważne obciążenie finansowe. Biorąc pod uwagę skalę, musimy się zastanowić, skąd wygospodarować środki finansowe na ten cel. Mam nadzieję, że siądziemy do stołu i ten termin nie zostanie zaprzepaszczony.
Tylko czy po tylu latach sporów i mając wyrok w ręku pielęgniarki będą chciały siadać do tego stołu? – My już nie mamy czego negocjować – mówi wprost Jolanta Dul, przewodnicząca ZZ Pielęgniarek i Położnych.
Paweł Galek



One Response to "Pielęgniarki wywalczyły podwyżki"