Pieniądze na świąteczne światełka są, a na latarnie już nie

Na ul. Przemysłowej brakuje latarni, co znacznie utrudnia poruszanie się po niej po zmroku. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Dlaczego np. na ul. Przemysłowej nie ma latarni? – pyta nasz Czytelnik.

Władze miejskie szaleją: prawie 500 tys. zł na świąteczne światełka i około 130 tys. zł na oświetlenie ratusza. A jak się okazuje, na wielu rzeszowskich ulicach brakuje podstawowego oświetlenia. – Piesi chodzą nieoświetlonymi ścieżkami i chodnikami, a kierowcy poruszają się ślimaczym tempem, albo muszą jeździć na “długich” światłach, żeby zobaczyć, co dzieje się dwa metry przed maską samochodu – mówi pan Mariusz, który zatelefonował do Super Nowości.

Zdaniem naszego Czytelnika, doskonałym przykładem jest ul. Przemysłowa. – Łącznik z ulicą Podkarpacką jest pięknie zrobiony i oświetlony. Szkoda tylko, że zapomnieli o ul. Przemysłowej, gdzie latarni można szukać z lupą – zauważa pan Mariusz.

Faktycznie, na całej ulicy próżno szukać latarni oświetlających jezdnie. Bo, jako takie, owszem są, ale skierowane na budynki znajdujące się wzdłuż ul. Przemysłowej. I tak jadąc wieczorem, a teraz już nawet po południu (po zmianie czasu na zimowy), światło pobliskich latarni pada na sklepy, markety i obiekty przemysłowe. Niestety, nie na ulice.

– Chodzić tamtędy albo jeździć autem jest naprawdę ciężko. Wydaje mi się, że postawienie kilku latarni nie stanowi jakiegoś znacznego kosztu dla budżetu miejskiego – mówi pan Mariusz. – Czy ktoś naprawdę czeka, aż dojdzie do tragedii?

Mimo kilku prób nie udało się nam skontaktować z biurem prasowym prezydenta Rzeszowa. W związku z tym, w imieniu mieszkańców Rzeszowa apelujemy do władz miejskich o przyjrzenie się sprawie i zadbanie o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego.

Ewelina Nawrot

7 Responses to "Pieniądze na świąteczne światełka są, a na latarnie już nie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.