Pieniędzy na wieżę z figurą Maryi już nie ma

Symbolem niedoszłej wieży chcąc nie chcąc stała się ta futurystyczna wizja biura architektonicznego, która miała być jedynie głosem w dyskusji. Fot. Tynk Tank
Symbolem niedoszłej wieży chcąc nie chcąc stała się ta futurystyczna
wizja biura architektonicznego, która miała być jedynie głosem w dyskusji. Fot. Tynk Tank

MIELEC. Na rezygnacji z inwestycji skorzystali piłkarze i pacjenci szpitala. 

W kasie miasta nie ma już ani grosza z ponad 1,1 mln zł na budowę 18-metrowej wieży widokowej, której uwieńczeniem miała być wielka figura patronki miasta – Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Połowę z tej kwoty radni przekazali na zakup aparatu RTG dla Szpitala Powiatowego. Reszta trafiła na promocję miasta poprzez piłkę nożną. Z inwestycji, która tak mocno rozpalała emocje mielczan, pozostały wspomnienia.

Na budowę wieży widokowej w tegorocznym budżecie miasta radni zapisali dokładnie 1 150 000 zł. Przeciwko budowli protestowali aktywiści z Obywatelskiego Mielca. Jednym z ich działań w tym kierunku była zbiórka podpisów przeciw tej inwestycji i za przywróceniem (w jej miejsce) budżetu obywatelskiego. Wydawało się jednak, że wieży nic nie zaszkodzi.

„Histeria wąskich środowisk lewackich”
Świadczyły o tym mocne deklaracje radnego Józefa Stali, który stał się „twarzą” przedsięwzięcia, i Mariana Kokoszki, przewodniczącego rady, który w wywiadzie dla Super Nowości krytykę planowanej inwestycji określił jako histerię wąskich środowisk lewackich i zapowiedział: „my tę wieżę wybudujemy w takim zakresie, jak to zostało zaprojektowane.”

Koniec końców z budowy wieży zrezygnowano. Mariusz Ryniewicz, szef klubu radnych PiS, tłumaczył to prośbą katolickich mieleckich stowarzyszeń, które miały dość nachalnej nagonki medialnej. Jednak tajemnicą poliszynela jest to, że decydujący głos w tym zakresie miał Władysław Ortyl, marszałek województwa i szef podkarpackich struktur rządzącej w kraju partii, który od początku podchodził sceptycznie do przedsięwzięcia.

„Piłka nożna to doskonała reklama miasta”
Kiedy odstąpiono od inwestycji, wszyscy w Mielcu zaczęli się zastanawiać, na co trafi ponad milion złotych, który pierwotnie miał trafić na ten cel. Teraz już wiemy. Połowa z tej kwoty trafi na zakup aparatu RTG dla Szpitala Powiatowego, pozostałe 550 tys. zł zaś radni przekazali piłkarzom Stali Mielec. – Uważamy, że jest to bardzo dobra inwestycja, miasto jest i będzie bardzo dobrze promowane przez nasz pierwszoligowy klub – zapewniał Ryniewicz.

Pieniądze te jednak nie trafią wprost w formie dotacji, tylko jako wydatek na promocję miasta. – Z tą pierwszą formą przekazania środków wiązało się ryzyko zakwestionowania tego jako pomoc publiczną – zaznacza szef klubu radnych PiS. – Dlatego zamiast dotacji będzie wydatek na promocję poprzez piłkę nożną. To będzie bardzo dobra reklama miasta.

Paweł Galek

3 Responses to "Pieniędzy na wieżę z figurą Maryi już nie ma"

Leave a Reply

Your email address will not be published.