
KOLBUSZOWA. Jako jedyny w radzie przekazał swoją dietę na cele społeczne.
Piotr Panek – podobnie jak roku temu – przekazał swoją lipcową dietę radnego miejskiego na cele społeczne. W ub. r. 838 zł i 50 gr oddał niepełnosprawnym dzieciom z Zespołu Szkół Specjalnych w Kolbuszowej Dolnej. Teraz podobną kwotą postanowił wesprzeć sekcję aerobiku, która powstała z jego inicjatywy i prężnie działa w ośrodku sportowym w Kolbuszowej Dolnej. Dieta Panka trafi na zakup sprzętu do ćwiczeń.
Jest najmłodszym i najuboższym wśród kolbuszowskich radnych. Piotr Panek (24 l.), bo o nim mowa, dopiero co skończył studia, a na wakacjach zarabia na życie za granicą. W porównaniu do niektórych kolegów z rady jest wręcz biedakiem. Mimo tego, (jako jedyny w Radzie Miejskiej) postanowił oddać swoją lipcową dietę na cele społeczne. Dlaczego?
„By wytwarzały jeszcze więcej endorfin”
– Skoro w tym miesiącu nie musiałem pełnić obowiązków radnego, stwierdziłem, że nie powinienem otrzymać za to pieniędzy – tłumaczy Panek. – Skoro już je dostałem, to fajnie byłoby je na cos pożytecznego przeznaczyć. A i mi będzie miło, że mogłem sobie na to pozwolić. Bo na co dzień zwyczajnie mnie na to nie stać – zaznacza. O tym, że wesprze sekcję aerobiku, młody radny powiadomił na popularnym portalu społecznościowym.
– Drogie Panie! Ponieważ widzę w Was ogromny potencjał, postanowiłem, że pieniądze otrzymane za lipiec w związku z pełnieniem funkcji radnego zainwestuję w Wasz rozwój poprzez zakup sprzętu do ćwiczeń, abyście mogły wytwarzać jeszcze więcej endorfin na zajęciach z aerobiku. Co to będzie? Zobaczymy, na ile nam starczy – napisał radny.
„Krytykujcie mnie, ale dołóżcie się też do składki”
To nie pierwszy raz, kiedy Panek przekazuje dietę radnego na cele społeczne. W ub.r. zrzekł się jej na rzecz Zespołu Szkół Specjalnych w Kolbuszowej Dolnej. Spotkało się to z różnymi komentarzami. Były złośliwości. Radny liczy się z tym, że historia może się powtórzyć:
– Jeżeli ktoś znów tę moją „pokazówkę” zechce negatywnie komentować, nie mam z tym najmniejszego problemu – oświadczył radny – Proszę jednak później także dorzucić się do składki, bo Pań na zajęcia chodzi sporo, a zasługują na wszystko co najlepsze. Chciałbym też przeprosić za słabszą aktywność w radzie w ostatnim czasie. W tym roku kończyłem studia, przez to swoje obowiązki lekko zaniedbałem, ale po wakacjach obiecuję poprawę.
Paweł Galek



4 Responses to "Pieniędzy zrzekł się najmłodszy i… najuboższy radny"