
RZESZÓW. Wg profesora Mirosława Markiewicza, kierującego kliniką hematologii, rzeszowski ośrodek będzie zasługiwał na miano najnowocześniejszego ośrodka hematologii w Polsce.
Budowa kliniki hematologii z oddziałem przeszczepowym i bankiem komórek krwiotwórczych oraz klinika nefrologii ze stacją dializ dobiega końca. – Przyjęcia pierwszych pacjentów planujemy na lipiec. Małe opóźnienia w realizacji projektu wiązały się z zakupem wyposażenia w związku z pandemią koronawirusa, ale wszystko jest już na dobrej drodze. Od początku czerwca ruszymy z przygotowaniami stacji dializ tak, aby w lipcu była ona już do dyspozycji chorych – mówi, nie ukrywający zadowolenia Marek Wiater, p.o. dyrektora Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie.
Kliniczny Szpital Wojewódzkie nr 1 będzie pierwszym ośrodkiem w regionie, w którym wykonywane będą wszystkie rodzaje przeszczepień komórek krwiotwórczych. Po przeniesieniu całej działalności do nowego obiektu, pacjenci będą przebywać nie tylko w komfortowych warunkach, ale przede wszystkim bardzo bezpiecznych, jeżeli chodzi o reżim sanitarny. Ośrodki hematologiczne, leczące nowotwory krwi wymagają bowiem sterylnych warunków pobytu. Chorzy w trakcie leczenia przechodzą przez długotrwałe okresy osłabienia odporności, w czasie których powinni przebywać w odpowiednich pomieszczeniach. Wszystko po to, by chronić ich przed infekcjami i powikłaniami. Wg prof. Mirosława Markiewicza, kierującego kliniką hematologii, rzeszowski ośrodek będzie zasługiwał na miano najnowocześniejszego ośrodka hematologii w Polsce.
Przez śluzy na oddział przeszczepowy
Jeszcze ściślejszy reżim panował będzie na trzecim piętrze, gdzie swoje miejsce znajdzie oddział przeszczepowy, odizolowany od reszty, śluzą. Powietrze będzie w niej filtrowane, pozbawione bakterii i wirusów. Przez śluzę będzie też przechodził personel ośrodka. Pacjenci będą leżeć w 10 przestronnych salach jednołóżkowych, z własnymi węzłami sanitarnymi. Jakiego rodzaju przeszczepy będą przeprowadzane w Rzeszowie? – Na początku będziemy wykonywać przeszczepienia autologiczne, podczas których pacjentowi podawany jest jego własny szpik (tak, jak w Brzozowie – przyp. red.), podczas których pacjent sam jest dawcą komórek krwiotwórczych dla samego siebie, co umożliwia zwiększenie dawkowania cytostatyków. Bez takiego wsparcia komórek byłaby obawa, że pacjent nie zregeneruje układu krwiotwórczego – mówi profesor. – Dzięki temu można podwyższyć dawki cytostatyków i z maksymalną siłą uderzyć w chorobę. Pobyt pacjenta w szpitalu można dodatkowo skrócić podaniem czynników wzrostu. W dalszej perspektywie chcemy przeprowadzać przeszczepy od dawców rodzinnych i niespokrewnionych, tzw. allogeniczne. W tym przypadku dawcą może być osoba krewna lub obca. Rodzaj przeszczepu jest oczywiście uzależniony od rozpoznania choroby. Przeszczepy autologiczne, dedykowane są przede wszystkim dla chorych z chłoniakiem złośliwym lub szpiczakiem plazmozytowym. Allogeniczne dla chorych z rozpoznaniem ostrej białaczki lub chorych, u których szpik przestaje działać prawidłowo, np. w przypadku aplazji szpiku lub pacjentów z białaczkami przewlekłymi, u których nie działają inne leki – mówi profesor.
Bank komórek
Kolejne piętro zajmie bank komórek, gdzie będą obowiązywały szczególnie wyśrubowane normy sanitarne (wymagają tego procedury przetwarzania, przygotowania, zamrożenia z substancjami ochronnymi czy dodatkowej izolacji – np. w przypadku niezgodności grup krwi), pobranych komórek od dawcy. Parter i pierwsze piętro zajmie klinika nefrologii i stacja dializ. – I pacjenci, i lekarze bardzo na to czekają. Sztuczne nerki, które dotychczas służyły chorym były już bardzo wyeksploatowane. Teraz chorzy będą korzystać z nowo zakupionych urządzeń. To naprawdę skok w XXI w. Dzięki tej inwestycji, wzrośnie jakość usług medycznych w całym szpitalu – mówi Marek Wiater. – Koszt budowy i wyposażenia pochłonął już ponad 52 mln zł.
Trwa też rozbudowa Podkarpackiego Centrum Chorób Płuc
KSW nr 1 w Rzeszowie prowadzi jeszcze jedną ważną inwestycję – rozbudowę Podkarpackiego Centrum Chorób Płuc przy ul. Rycerskiej. W ramach tej inwestycji istniejąca część budynku „B” zostanie nadbudowana, natomiast do całkowicie nowo wybudowanego skrzydła „D” mają trafić pacjenci Kliniki Gruźlicy i Chorób Płuc, obecnie leczeni w zabytkowym pałacu Jędrzejowiczów. – Na razie wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. W tej chwili trwają prace, związane tynkowaniem ścian wewnętrznych oraz instalacją sieci elektrycznej. Możliwe, że wykonawca zakończy prace nawet 3 miesiące przed pierwotnie zakładanym terminem – informuje Marek Wiater.
Anna Moraniec




3 Responses to "Pierwsi pacjenci trafią tu już w lipcu"