Pierwsza szansa na trofeum

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

SIATKÓWKA. SUPERPUCHAR. Środkowy mecz w Poznaniu obejrzy komplet widzów.

Olbrzymim zainteresowaniem cieszy się środowy mecz o Superpuchar Polski, który w środę rozegrany zostanie w poznańskiej „Arenie”. Pojedynek mistrza Polski, Asseco Resovii, z ZAKS-ą Kędzierzyn Koźle (godz. 19.30, transmisja w Polscacie Sport) obejrzy komplet czterech tysięcy widzów.

Resoviacy do stolicy Wielkopolski wyruszyli w poniedziałek. W ekipie trenera Andrzeja Kowala brakuje tylko Nikołaja Penczewa. Bułgarski przyjmujący do zespołu ma dołączyć pod koniec tygodnia. – Nasza sytuacja kadrowa jeśli chodzi o przyjmujących przypomina mi nieco ubiegły rok – mówi Paul Lotman, przyjmujący mistrzów Polski, którzy w październiku grać będą praktycznie co 2 – 3 mecze. – Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie mamy zbyt wiele czasu na treningi w pełnym zestawieniu i dlatego staramy się czerpać maksymalnie z każdej okazji do wspólnej gry. Mam nadzieję, że bardzo szybko złapiemy właściwy rytm. Nie mamy luksusu w postaci czasu na spokojne przygotowanie się do czekających nas spotkań. Tutaj nie ma jednak miejsca na jakieś wymówki. W każdym ze spotkań powinniśmy zrobić maksymalnie co w naszej mocy, żeby grać zespołowo i wygrywać – stwierdza Amerykanin.

Pierwszy cel do zrealizowania
Rzeszowianie prosto z Poznania udadzą się do Radomia, gdzie w sobotę zagrają mecz II kolejki PlusLigi z beniaminkiem Cerrad Czarnymi. – Superpuchar jest dla nas pierwszym celem na ten sezon i mam nadzieje, że uda się nam go wygrać – mówi rozgrywający Asseco Resovii, Lukas Tichacek, a Łukasz Perłowski dodaje. – Na pewno środowym mecz z ZAKSĄ będzie bardziej emocjonujący niż inauguracyjny z Bielskiem. Podejdziemy do tego meczu skoncentrowani, żeby zagrać jak najlepiej. Stawką jest już trofeum – Superpuchar i postaramy się, żeby trafił on w nasze ręce. Rywale podobnie jak my maja nowy zespół i też dużo będzie zależeć od zgrania. Są chyba na podobnym etapie jak my. Co prawda rozgrywających mają od początku przygotowań, ale Lukas u nas jest trzeci sezon i dobrze się z nami rozumie. Fabian też szybko się wkomponował i teraz potrzeba jeszcze tylko to wszystko poukładać i dograć, żeby dobrze funkcjonowało. Czas będzie działał na naszą korzyść. Jestem przekonany, że w środę będzie fajne widowisko – zapewnia środkowy mistrzów Polski.

Rafał Myśliwiec

Leave a Reply

Your email address will not be published.