Pierwsze ofiary e-papierosów w Polsce

Użytkownicy sami mogą dodawać do liquidów różne substancje chemiczne, np. THC.

PODKARPACIE. Szpitale mają obowiązek zgłaszania do sanepidu powikłań po używaniu e-papierosów. W regionie takowych jeszcze nie było.

Od początku tego roku lekarze i pielęgniarki mają obowiązek raportowania do powiatowych stacji sanitarnych każdej hospitalizacji związanej z uszkodzeniem płuc, która może mieć związek z używaniem elektronicznych papierosów. Raport ze wszystkich placówek w danym województwie trafia co tydzień najpierw do wojewódzkiego, a potem do głównego inspektora sanitarnego. – Na razie w regionie takich przypadków nie mieliśmy, ale istnieją podejrzenia co do dwóch nastolatek, które trafiły do szpitali w Polsce z powodu uszkodzeń tkani płucnej. Przypadki nadal są diagnozowane – mówi Aleksandra Bocheńska-Baran z sekcji oświaty i promocji zdrowia w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Na decyzję GIS o wprowadzeniu monitoringu wpływ miały doniesienia o wcześniejszych możliwych przypadkach śmiertelnych w Polsce związanych z e-papierosami, a także rosnąca popularność elektronicznych papierosów wśród nastolatków. – Trzeba zdusić problem w zarodku i nie dopuścić, jak było w przypadku tradycyjnych papierosów, do rozprzestrzenienia się nałogu. Żeby to zrobić musimy wiedzieć, jak to wygląda, stąd monitoring – potwierdza Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny.

Wpływ na zbieranie danych o wapowaniu niewątpliwie miały sygnały napływające z USA, które mówią o ponad 2,5 tys. przypadków hospitalizacji związanej z e-papierosami i o 57 zgonach. Dlatego też Komisja Europejska wezwała kraje członkowskie do zgłaszania przypadków niepożądanych. Do 2021 r. ma opracować rekomendacje dotyczące koniecznych zmian na rynku e-papierosów.

GIS dowodzi, że w e-papierosach – w zależności od tego, skąd pochodzą – mogą się znaleźć m.in. THC lub CBD, pochodne czuwaliczki jadalnej, kokaina, metaamfetamina, GHB, czyli tzw. pigułka gwałtu, a także heroina i fentanyl. Jednak to THC, psychoaktywny składnik marihuany dodany do płynu e-papierosa, powoduje tzw. zespół EVALI: zawartość liquidu gromadzi się w płucach, co prowadzi do chorób i urazu płuc związanych z waporyzacją. To niejedyne działania podjęte przez inspekcję. Już niedługo w laboratorium w Łodzi ruszą finansowane z budżetu GIS badania dostępnych na polskim rynku liquidów, których próbki pozyskiwane będą z rynku. Zdaniem ekspertów wprowadzenie monitoringu przez GIS to krok w dobrą stronę, bo wciąż nie ma badań potwierdzających, jak na zdrowie wpływa wieloletnie korzystanie z takich urządzeń.

Anna Moraniec

One Response to "Pierwsze ofiary e-papierosów w Polsce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.