
RZESZÓW. Pierwsze dziecko, które poczęło się dzięki programowi refundowania zabiegów in vitro, przyszło już na świat. 20 kolejnych ciąż czeka na rozwiązanie.
Rzeszowskie Centrum Leczenia Niepłodności Parens zaczęło realizować Ministerialny program Centrum Leczenia Niepłodności 6 sierpnia 2013 roku. – Z zainicjowanych w pierwszym etapie programu cykli potwierdzono 20 ciąż – mówi dr n. med. Jarosław Janeczko, dyrektor medyczny placówki.
Rzeszowskie centrum ma wieloletnią tradycję w pomaganiu osobom bezskutecznie starającym się o potomka. Blisko dziesięć lat temu urodziły się pierwsze podkarpackie „dzieci z probówki”. Do tej pory na świat przyszło już ponad 1000 dzieci podkarpackich par. Niestety, na zabieg mogli sobie pozwolić ludzie bogatsi, bo zabieg nie był refundowany.
7,5 tys. zł refundacji
Teraz procedura jest refundowana do wysokości 7,5 tys. zł, bez finansowania leków (ok. 3 tys.), więc chętnych jest bardzo dużo. Metoda jest stosowana w sytuacji, gdy wyczerpano już inne możliwości leczenia niepłodności. Warunkiem przystąpienia do programu jest rozpoznanie niepłodności przez lekarza oraz udokumentowane nieskuteczne leczenie w czasie nie krótszym niż 12 miesięcy. Kobieta nie powinna przekroczyć 40. roku życia. Ale pary, które chcą wziąć udział w programie, nie muszą być małżeństwem. Program zakłada, że para ma prawo skorzystać z trzech prób procedury wspomaganego rozrodu. Kolejny cykl pobrania i zapłodnienia komórek jajowych może być wykonany dopiero po wykorzystaniu wszystkich uzyskanych wcześniej zarodków. Liczba tworzonych zarodków – maksymalnie do sześciu. Jednorazowo można implantować jeden zarodek. Przed zabiegiem pobudza się u kobiety jajeczkowanie i w znieczuleniu ogólnym wykonuje punkcję jajnika. Pobierane są komórki jajowe, które są zapładniane pod mikroskopem. Rozwijający się zarodek po 3-5 dniach podawany jest do jamy macicy. Już pierwszy zabieg może się udać, a czasami trzeba go powtarzać.
Problem bezpłodności staje się problemem społecznym i dotyka niemal po równo kobiet i mężczyzn. – W blisko 50 proc. przypadków jest to problem mężczyzny – mówi dr Jarosław Janeczko. – Główne przyczyny niepłodności u mężczyzn to palenie papierosów, zażywanie używek i niektórych leków, a także brak ruchu, wielogodzinne siedzenie przy komputerze lub za kierownicą, co wpływa na to, że plemniki są słabe.
Anna Moraniec


