
TARNOBRZEG. Ponad stu żołnierzy tarnobrzeskiego batalionu Wojsk Obrony Terytorialnej, strażacy z tarnobrzeskich jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej oraz ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wzięli udział w manewrach zorganizowanych w minioną sobotę nad Jeziorem Tarnobrzeskim.
Szkolenia odbywały się z podziałem na cztery plutony. Podzieleni na nie uczestnicy manewrów ćwiczyli rotacyjnie, na każdym punkcie według założonego scenariusza.
Pierwszy z plutonów rozpoczął ćwiczenia obok Mariny. Tu sprawdzano jako terytorialsi poradzą sobie z działaniami ratowniczymi z zakresu ratownictwa drogowego i medycznego. Uczono się wykorzystania sprzętu hydraulicznego będącego na wyposażeniu strażaków-ochotników.
– W założeniu doszło do zderzenia dwóch samochodów, których utknęły osoby poszkodowane. Na ten wypadek najeżdża akurat przypadkiem samochód ciężarowy z plutonem Wojsk Obrony Terytorialnej, także uczestniczący w zdarzeniu. Żołnierze w pierwszym momencie udzielają pomocy swoim kolegom, którzy zostali poszkodowani, jak również osobom cywilnym znajdującym się w pojazdach – informował Wojciech Zioło, komendant miejski Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.
Kolejny pluton żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej w tym czasie ćwiczył na Jeziorze Tarnobrzeskim. Zadanie polegało na wyłowieniu osób znajdujących się w wodzie. Terytorialsi mieli do dyspozycji łódź desantową oraz łódź motorową.
Trzeci grupa ćwiczyła w tym czasie pod okiem ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Terytorialsi uczyli się rzucać kołem ratunkowym oraz rzutką do osób znajdujących się w wodzie.
Sobotnie ćwiczenia były pierwszymi z udziałem 23. batalionu tarnobrzeskiego WOT. W styczniu batalion z Niska szkolił się w podobny sposób w Gorzycach nad Zalewem Przybyłów. W harmonogramie każdego roku żołnierze WOT mają zaplanowane dwa takie szkolenia.
mrok
[ngg src=”galleries” ids=”743″ display=”basic_thumbnail”]


