
jałówkę urodziła
żubrzyca
o imieniu Muczna. Fot. Marek Brański/Nadleśnictwo Stuposian
Powiększa się stado żubrów w bieszczadzkiej zagrodzie pokazowej. „Maluch”, który w tym tygodniu przyszedł na świat, jest już jej dziewiątym mieszkańcem.
Zdrową, silną jałówkę urodziła żubrzyca o imieniu Muczna. To pierwsze cielę urodzone w tym roku w zagrodzie. Co ciekawe, o wieczornych narodzinach poinformowały pracowników Nadleśnictwa Stuposiany turystki zwiedzające zagrodę pokazową. – Będą one miały przywilej nadania imienia żubrzycy, jako że osobniki urodzone w hodowlach zamkniętych wpisywane są do księgi rodowodowej z imionami zaczynającymi się od „Pu” – mówi Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie.
Młode żubry w stanie dzikim rodzą się najczęściej od maja do lipca, ale zdarzają się także porody w pozostałych miesiącach, nawet z początkiem zimy. – Cielęta takie mają jednak znacznie mniejsze szanse przeżycia. Ciąża u żubrów trwa przeciętnie 265 dni, dorosła krowa rodzi zazwyczaj jedno cielę co drugi rok, bliźnięta zdarzają się sporadycznie – tłumaczy Edward Marszałek.
Bieszczadzka populacja żubrów liczy obecnie około 700 osobników i wciąż rośnie, gdyż co roku przychodzi tu na świat ponad 100 młodych.
A jak wygląda mała żubrzyczka można przekonać się, odwiedzając zagrodę pokazową, położoną przy trasie Stuposiany-Muczne, nad potokiem Czerwonym, w uroczysku Krutyjówka. Czynna jest od świtu do zmroku. Jej zwiedzanie jest bezpłatne.
anja


