Pierwsze zwycięstwo Wiktorowicza

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. Developres SkyRes rządził i dzielił w hali Łuczniczka, a atakująca rzeszowskiego klubu, Paula Szeremeta, odebrała statuetkę MVP spotkania.

Beniaminek z Rzeszowa perfekcyjnie wywiązał się z roli faworyta, a trener Mariusz Wiktorowicz mógł się cieszyć z pierwszego zwycięstwa. – Jestem bardzo zadowolony ze stylu, w jakim osiągnęliśmy ten wynik – komentował szybkie 3:0.

Rzeszowiankom udało się dokonać nie lada sztuki – dominowały bowiem we wszystkich elementach. Wygrały 8-3 zagrywkę, 14-4 blok, lepiej przyjmowały (57-46 proc. skuteczności), atakowały (39-38) i – uwaga! – popełniły mniej błędów własnych. – Przed moim przyjściem zespół bardzo często się mylił. Ale teraz zaczął szanować piłkę. W Bydgoszczy zanotowaliśmy ledwie trzynaście błędów – podkreślał trener Wiktorowicz. Perfekcyjne realizowanie taktyki sprawiło, że Developres do zgarnięcia 3 punktów potrzebował niespełna 80 minut.

Szeremeta: – Coś drgnęło
– Gospodynie nie postawiły się nam tak, jak w Rzeszowie (Developres wygrał wtedy 3:2 – red.). Pałac ma problemy, widać brak kontuzjowanej Zuzanny Czyżnielewskiej, która była bardzo skuteczna w ataku. To jednak w żadnym stopniu nie umniejsza naszego zwycięstwa. Przecież my zmagamy się z jeszcze większymi kłopotami kadrowymi – zauważała nie bez racji Paula Szeremeta. Atakująca Developresu zdobyła 15 punktów, kończyła niemal co drugi atak i zasłużenie odebrała nagrodę dla najbardziej wartościowej siatkarki meczu. – Coś drgnęło. Po przyjściu trenera Wiktorowicza nasza gra wygląda bardzo obiecująco. Z dużymi nadziejami oczekuję pojedynku z Muszynianką w Rzeszowie, który zakończy fazę zasadniczą. Wierzę, że możemy powalczyć o coś więcej, niż dziesiąte miejsce – uśmiecha się najlepiej punktująca zawodniczka beniaminka.

Ryzyko się opłaciło
Przed wyprawą do Bydgoszczy Mariusz Wiktorowicz podkreślał, że kluczem do zwycięstwa będzie zagrywka. Wiedział, co mówi. – Podejmowaliśmy ryzyko i to się opłaciło. Przeciwniczki źle przyjmowały, ułatwiając nam grę blok – obrona. Cieszy mnie również, że atak rozkładał się na wszystkie strefy. Niemal każda z dziewczyn punktowała. No i wszystkie dołożyły cegiełkę do wygranej – tłumaczył opiekun Developresu, który dokonał zmiany na pozycji rozgrywającej. Z Aluprofem wystawiała Adrianna Budzoń, w Bydgoszczy – Karolina Filipowicz. Zdobyła zresztą aż 7 punktów, posyłając m.in. trzy asy. Warto również pochylić się nad dorobkiem Dominiki Nowakowskiej, która sześć z 11 punktów wywalczyła blokiem.

I jeszcze coś: dwudziestą porażkę Pałacu oglądało z trybun mogącej pomieścić 9 tysięcy widzów hali Łuczniczka ledwie 300 osób.

PAŁAC Bydgoszcz 0
DEVELOPRES Rzeszów 3
(15:25, 22:25, 19:25)
PAŁAC: Bałdyga 2, Polak 12, Misiuna 9, Dybek 5, Skorupa 10, Fojucik 1, Korabiec (libero) oraz Pieczka 2, Biedziak, Śmieszek, Twardowska 4.
DEVELOPRES: K. Filipowicz 7, Nowakowska 11, Hawryła 7, Śliwińska 5, K. Szeremeta 15, Mucha 10, Borek (libero) oraz Głaz 4, Budzoń, Kazała.

Sędziowali: Andrzej Kileński i Sławomir Jażdżewski. Widzów: 300. MVP meczu: Paula Szeremeta (Developres SkyRes).

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.