
Przemysław Zamojski (nr 8), Paweł Pawłowski (14), Łukasz Diduszko (20) i Szymon Rduch (44). Fot. Andrzej Romański/PLK
Lotto 3×3 Team – będzie polskim reprezentantem podczas najważniejszych międzynarodowych turniejów. Przemysław Zamojski, Paweł Pawłowski, Łukasz Diduszko i Szymon Rduch tworzą pierwszą w Europie – jak podkreślił Radosław Piesiewicz, prezes PZKosz. – profesjonalną drużynę, która reprezentować będzie Polskę w najważniejszych międzynarodowych turniejach z cyklu, m.in. FIBA 3×3 World Tour Masters i FIBA 3×3 Challenger.
– Przemek zaszczepił we mnie potrzebę utworzenia własnego teamu, by liczyć się w światowej czołówce i zagrać w paryskich igrzyskach olimpijskich. Popularyzując tę odmianę koszykówki będziemy chcieli w kolejnych sezonach prezentować ją w przedmeczach spotkań Energa Basket Ligi – powiedział Piesiewicz.
– Cieszę się, że dołączam do Lotto 3×3 Team, który ma szansę stać się bardzo profesjonalnym i liczącym się na arenie międzynarodowej zespołem. W zeszłym roku postanowiłem w pełni skupić się na koszykówce 3×3, bo wierzę, że ta odmiana basketu będzie się teraz bardzo dynamicznie rozwijała. Mamy już pierwsze sukcesy, ale liczę, że w najbliższej przyszłości pojawią się kolejne – podkreślił Przemysław Zamojski, który został kapitanem teamu. Zamojski 102 razy występował w reprezentacji Polski 5×5 (m.in. trzykrotnie na mistrzostwach Europy), zdobywając 558 punktów. Z reprezentacją 3×3 wywalczył brązowe medale mistrzostw świata w 2019 roku i Europy dwa lata później. Wystąpił także na ostatniej olimpiadzie w Tokio.
– Jesteśmy pierwszą krajową federacją w Europie, która ma swoją drużynę i zawodników na kontrakcie. Lotto 3×3 Team, to początek ofensywy w tej konkurencji. W przyszłym sezonie, zgodnie z planem, przewidujemy przerwy w rozgrywkach ligowych na rywalizację 3×3, w których zespoły ekstraklasy wystawiałyby swoje zespoły, a w kolejnym roku już regularny sezon w tej konkurencji – mówi prezes Piesiewicz i dodaje: – Lotto 3×3 Team to nasza drużyna eksportowa, będzie walczyła o najwyższe cele w imprezach World Tour i challengerach FIBA. Ale nie można jej mylić z narodową, która może się składać także z innych zawodników. Trener Piotr Renkiel będzie miał pełne możliwości doboru graczy. Widać, że zgrupowania, które się odbywają, skupiają wielu zawodników-kandydatów do reprezentacji kraju. Pamiętamy, że już w czerwcu będziemy grali w mistrzostwach świata w Amsterdamie, a we wrześniu odbędą się mistrzostwa Europy. Grania na wysokim poziomie 3×3 nie zabraknie.
Zawodowy koszykarski Lotto 3×3 Team po zgrupowaniach w Lublinie i Warszawie czekają wkrótce pierwsze międzynarodowe sprawdziany. – Celem jest start w jak największej liczbie turniejów Pro Tour. Awans trzeba wywalczyć na boisku – powiedział trener Piotr Renkiel – dodaje. – Zespół tworzą brązowi medaliści wrześniowych mistrzostw Europy w Paryżu. Przemek Zamojski to lider drużyny, najważniejsza postać. Mamy w niej także Pawła Pawłowskiego, Szymona Rducha i Łukasza Diduszko. Ten ostatni wciąż jeszcze jest zawodnikiem pierwszoligowego GKS Tychów. Do końca sezonu będzie więc łączył te dwie role – mówi trener kadry. FIBA zaprezentowała kalendarz World Tour. W tym roku znalazła się w nim rekordowa liczba 13 turniejów. – Nie będzie łatwo od razu się do nich dostać. Awans trzeba sobie wywalczyć na boisku. Naszym celem jest wywalczenie awansu do jak największej liczby turniejów Pro Tour, bo są najwyżej punktowane do rankingu zawodników. A tam już zobaczymy, co się wydarzy. Cały cykl składa się z 12 turniejów Masters i wielkiego finału w Abu Dhabi. Już dwa razy graliśmy w finale w Abu Dhabi, więc chcemy tam wrócić i zająć wyższe miejsce niż historyczne dziesiąte. Będziemy się starać z całych sił, by wejść w system rankingowy FIBA 3×3 (Top 20), co pozwoli na uzyskanie zaproszeń do Challengerów. Byliśmy na Mastersie w zeszłym roku jako Team Warsaw. W Debreczynie nam nie poszło, ale jesteśmy maksymalnie zdeterminowani, żeby powrócić do cyklu i zakończyć sezon w czołowej ósemce rankingu drużynowego – mówi Renkiel, który podczas lutowych zgrupowań w Lublinie i na warszawskim Torwarze pracował wraz ze sztabem, także jako trener kadry narodowej, z szerszym gronem zawodników, którzy kandydują do reprezentacji. – Mamy wielu kandydatów do reprezentacji. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie chcę, żeby teraz jedni czuli się pominięci, a drudzy byli przekonani, że mają pewne miejsce. Myślę jednak, że na czerwcowych mistrzostwach świata w Antwerpii niektóre już poznamy – kończy trener Piotr Renkiel.
rm


