
RZESZÓW. Pieszych obowiązują przepisy kodeksu drogowego tyle, że często o tym nie wiedzą.
Według funkcjonariuszy najczęstsze grzechy pieszych to przechodzenie przez jezdnię w miejscach niedozwolonych, nagłe wtargnięcia na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód, chodzenie po jezdni zamiast poboczem, a także wchodzenie na jezdnię bezpośrednio zza samochodu.
Postanowiliśmy wybrać jedną z ruchliwych rzeszowskich ulic i sprawdzić jak jest rzeczywiście. Nasz wybór padł na aleję Cieplińskiego. Piesi urządzają sobie tam „spacery” po przejściu dla pieszych lub przechodzą przez jezdnię w ogóle kilkanaście metrów od przejścia. Policjanci przypominają, że samochód jadący z określoną prędkością nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu, ponieważ jest jeszcze droga hamowania. Przy uderzeniu auta jadącego z prędkością zaledwie 70 km/h człowiek ma małą szansę na przeżycie. Z kolei chodzenie po jezdni jest szczególnie niebezpieczne w czasie tzw. szarówki kiedy zapada zmrok i wieczorem, wtedy piesi są praktycznie niewidoczni. Jeżeli nie ma oświetlenia ulicznego, w takich sytuacjach regułą powinno być używanie odblasków.
Za przechodzenie poza wyznaczonym przejściem policjanci mogą ukarać pieszego 50-złotowym mandatem, za przechodzenie przez przejście przy czerwonym świetle – 100 zł.
Grzegorz Anton



2 Responses to "Piesi nagminnie nie przestrzegają przepisów!"