Pijana w sztok jeździła autem trasą dla narciarzy

Fot. Serwis BiOSG

USTIANOWA. Strażnicy graniczni sami mówią, że funkcjonariuszem SG jest się na służbie, ale także poza nią. Ostatnio potwierdziła to sierż. Aleksandra Fudanicz, która bawiąc na nartach w Ustianowej nie straciła czujności i zatrzymała kompletnie pijaną kobietę, która samochodem jeździła po… trasie dla narciarzy.

Sierż. Fudanicz odpoczywała aktywnie biegając na nartach, gdy nagle usłyszała warkot samochodu. Bardzo ją to zaintrygowało, bo w miejscu, gdzie była, cały rejon zarezerwowany był dla narciarskich biegaczy i wyłączony z ruchu samochodów. Strażniczka odpięła więc narty i poszła w las sprawdzić, skąd u licha wzięło się tam auto. Ku swemu zdumieniu zobaczyła osobowego opla, który w najlepsze jechał trasą biegową dla narciarzy. Funkcjonariuszka zatrzymała samochód, chcąc poinformować kierowcę, że najpewniej pomylił się i wjechał w niedozwolone miejsce. Jednak gdy spotkała się twarzą w twarz z kierującą oplem wszystko okazało się jasne. Kobieta wprost „zionęła” wonią alkoholu. Sierż. Fudanicz odebrała pijanej kluczyki i wezwała policję. A ta ustaliła, że kierująca, mieszkanka powiatu bieszczadzkiego, ma w organizmie niemal 3 promile alkoholu! Jadącą „na gazie” trasą dla narciarzy zajmuje się już ustrzycka policja.

emka

One Response to "Pijana w sztok jeździła autem trasą dla narciarzy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.