Pijany policjant spowodował wypadek

Z ustaleń śledczych wynika, że chłopiec siedział w foteliku zamontowanym z tyłu roweru. W wyniku wypadku doznał poważnych obrażeń głowy. W szpitalu walczy i powrót do zdrowia. Foto. KMP Krosno
Z ustaleń śledczych wynika, że chłopiec siedział w foteliku zamontowanym z tyłu roweru. W wyniku wypadku doznał poważnych obrażeń głowy. W szpitalu walczy i powrót do zdrowia. Foto. KMP Krosno

SANOK, KROSNO. 15-miesięczny chłopczyk walczy o zdrowie. Jego ojcu grozi nawet 12 lat więzienia.

Do 12 lat więzienia grozi 37-letniemu sprawcy wypadku, w którym ucierpiał jego 15-miesięczny syn. Pijany mężczyzna wjechał rowerem pod osobówkę. W foteliku wiózł chłopca, który został poważnie ranny. Podejrzany to policjant KPP Sanok. Został zawieszony na trzy miesiące. Trwa wobec niego postępowania dyscyplinarne.

Do wypadku doszło 8 września 2017 roku. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna jadąc na rowerze, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącej osobówce i wjechał prosto pod koła samochodu.

W wypadku ranny został 15-miesięczny chłopczyk przewożony na rowerze w foteliku. Dziecko z poważnymi obrażeniami głowy zostało przetransportowane śmigłowcem lotniczego pogotowia ratunkowego do szpitala w Rzeszowie. Chłopczyk nadal przebywa pod opieką lekarzy, którzy walczą o jego powrót do zdrowia.

37-latek odniósł niegroźne obrażenia. Na miejscu wypadku odmówił dmuchania w alkomat, została mu pobrana krew do badań. Okazało się, że był pijany. Analiza wykazała, że miał około dwa promile alkoholu w organizmie.

wypadek_1

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krośnie. – Podejrzany usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 177 par. 2 Kodeksu Karnego w związku z artykułem 178 par. 1 Kodeksu Karnego polegający na tym, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i znajdując się w stanie nietrzeźwości doprowadził do wypadku, które spowodowały u dziecka obrażenia ciała powodujące zagrożenie życia – informuje Beata Piotrowicz z Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Podejrzany 37-latek został przesłuchany. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. – Złożył wyjaśnienia, które w toku śledztwa będą weryfikowane – uzupełnia Beata Piotrowicz.

Mężczyzna twierdzi, że nie jechał na rowerze, a go prowadził. Wcześniej pił, bo miał tego świętował urodziny. Śledczym tłumaczył, że wiózł synka do dziadków mieszkających po drugiej stronie ulicy.

Co innego zeznał kierowca osobówki, z którą zderzył się rower. Mężczyzna twierdzi, że podejrzany jechał na rowerze, a nie go prowadził.

W chwili wypadku kierowca osobówki był trzeźwy.

– Ustaleniem okoliczności wypadku zajmą się biegli z zakresu ruchu drogowego. Do zadań specjalistów będzie należało określenie przebiegu zdarzenia oraz ocena zachowania jego uczestników w odniesieniu do prawa o ruchu drogowym. Zostanie powołany także biegły lekarz sądowy, który przygotuje opinię sądowo-lekarską dotyczącą obrażeń, jakich chłopczyk doznał w wypadku – mówi nam Beata Piotrowicz.

Prokurator podkreśla, że fakt, czy mężczyzna jechał na rowerze, czy go prowadził, nie ma to znaczenia, ponieważ odpowiadał on za bezpieczeństwo syna, które swoim zachowaniem naraził.

37-letni sprawca wypadku ma zakaz opuszczania kraju i dozór policji. Za nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym ranny został jego syn, grozi mu do 12 lat więzienia.

Martyna Sokołowska

One Response to "Pijany policjant spowodował wypadek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.