
Rozmowa z Aleksandrem Bentkowskim, prezesem CWKS Resovia.
Piłkarze Resovii czekają na zaległe pensje. Zapowiedzieli, że wrócą do zajęć, gdy otrzymają pieniądze.
– Panie prezesie, kiedy zawodnicy mogą się spodziewać zaległych wynagrodzeń?
– Jest szansa, że przed świętami uda się nam wypłacić trochę pieniędzy. Nie wiem, jakie to będą sumy, ale mam nadzieję, iż jak największe.
– Piłkarze stracili cierpliwość i chyba trudno mieć o to do nich pretensje?
– Przyznaję im rację. Pieniądze powinni otrzymywać w terminie. Tak się nie dzieje m.in. z powodu niesolidności naszych partnerów. Przyczyn jest jednak wiele, ale zapewniam, iż nie wynikają ze złej woli. Wierzę, że z końcem roku, tak jak bywało już w klubie, uda się spłacić zobowiązania i wyjść na prostą.
– Szkoda, gdyby ta drużyna poszła w rozsypkę…
– Takiego scenariusza w ogóle nie biorę pod uwagę. Z prostej przyczyny: otóż wszystkie kluby znajdują się w kiepskiej sytuacji finansowej. U nas zawodnicy mają przyzwoite kontrakty i to powinno być czynnikiem jednoczącym. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, iż rozstaniemy się z dwoma, trzema piłkarzami. Planujemy też jednak wzmocnienia.
– Wielokrotnie rozmawialiśmy o poślizgach w wypłacie. Czy dziś jednak Resovia nie znajduje się na największym finansowym zakręcie?
– Nie sądzę. Powtarzam: problemy nie dotyczą tylko naszego klubu. Generalnie jestem optymistą.
– Z początkiem nowego roku ma się wyjaśnić, czy Resovia pozyska dużego sponsora. Potwierdza pan tę informację?
– Powiem więcej: może już w okresie między świętami a Nowym Rokiem będziemy mogli powiedzieć o konkretach. Od dawna próbujemy pozyskać sponsora. Niewykluczone, że wreszcie się uda.
– Wraca temat jednego, silnego klubu piłkarskiego w Rzeszowie powstałego na bazie Resovii i Stali. Co pan na to?
– Uważamy, iż Rzeszów powinien mieć drużynę piłkarską przynajmniej na I-ligowym poziomie. Każdy rozsądnie myślący sympatyk futbolu powinien się pod tym podpisać. Tyle że inicjatorem projektu jest prezydent miasta Tadeusz Ferenc. Nam pozostaje czekać na konkretną propozycję.
Rozmawiał Tomasz Szeliga



8 Responses to "Piłkarzom chcemy zapłacić jeszcze przed świętami"