Pilot awionetki: – To wiatr zniósł samolot

Na zdjęciu awionetka, którą pilotował 43-latek. Fot. KP PSP Lesko
Na zdjęciu awionetka, którą pilotował 43-latek. Fot. KP PSP Lesko

SMEREK, POW. LESKI. 46-letni mieszkaniec powiatu leskiego zginął uderzony w głowę przez samolot, w którym leciał jego 12-letni syn.

43-letni mieszkaniec województwa łódzkiego, pilot i właściciel ultralekkiego dwuosobowego samolotu Tecnam Sierra, którego kołem śmiertelnie poturbował swojego kolegę – 46-letniego mieszkańca powiatu leskiego, oczekuje na zakończenie śledztwa na wolności. Mężczyzna przyznał się do winy, dokładnie opisał leskim śledczym przebieg dramatycznych wydarzeń i wyszedł z aresztu za poręczeniem majątkowym.

W Prokuraturze Rejonowej w Lesku trwa śledztwo w sprawie dramatu, który rozegrał się w miejscowości Smerek 16 sierpnia. Tego dnia po południu 43-latek zabrał na pokład swojego samolotu 12-letniego syna kolegi – 46-letniego mieszkańca powiatu leskiego, który poprosił go, by zrobił chłopcu niespodziankę. Sam lot awionetki obserwował stojąc na łące. Niestety, krótki przelot nad miejscowością zakończył się tragedią. Po godz. 17 koło bardzo nisko lecącego nad ziemią samolotu zahaczyło o mężczyznę, uderzając go w głowę. 46-latek doznał poważnych obrażeń twarzoczaszki i zginął na miejscu. Pilot awionetki był trzeźwy. Ani on, ani chłopiec nie doznali żadnych obrażeń w wyniku feralnego lotu.

Wyjaśnieniem przyczyn dramatu zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lesku, która przedstawiła pilotowi zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym w ten sposób, że nieprawidłowo wykonywał przelot na niewielkiej wysokości nad ziemią, w wyniku czego doszło do uderzenia w stojącego na ziemi mężczyznę, co w konsekwencji doprowadziło do jego zgonu.

– Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i opisał przebieg wydarzeń – potwierdza prok. Justyna Radzik-Czuba z Prokuratury Rejonowej w Lesku. – Powiedział, że do wypadku przyczyniły się, jego zdaniem, złe warunki atmosferyczne, a dokładnie wiatr, który zniósł pilotowaną przez niego awionetkę. Samolot niespodziewanie zmienił kurs i stracił sterowność.

Jak dowiadujemy się w prokuraturze, 46-latek wyszedł z aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego w kwocie 10 tys. zł. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności. Okoliczności tragedii wyjaśnia także komisja badania wypadków lotniczych.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Pilot awionetki: – To wiatr zniósł samolot"

Leave a Reply

Your email address will not be published.