
KROSNO. Wyrok ws. tragicznego wypadku lotniczego już prawomocny.
Sąd Okręgowy w Krośnie po rozpoznaniu sprawy Romana W. oskarżonego o nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym podczas szkolenia, z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Krośnie z dnia 3 marca 2015 roku, zmienił zaskarżony wyrok. Warunkowo zawiesił oskarżonemu wykonanie kary pozbawienia wolności na okres próby trzech lat. W pozostałej części utrzymał zaskarżony wyrok.
Uzasadniając swoje orzeczenie sąd odwoławczy zwrócił uwagę na to, że nie jest jego zadaniem dokonywanie oceny dowodów i ustalanie stanu faktycznego, a jedynie dokonanie kontroli tego, co zrobił sąd pierwszej instancji.
– Przede wszystkim nieuzasadnione są zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych, które szczegółowo w kilku punktach wymienia apelacja, a które dotyczą okoliczności, jakie przyjął sąd pierwszej instancji – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Wiesław Ruszała. – Sąd rejonowy w ślad za opinią biegłego słusznie przyjął, że oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym i wykonał cały cykl manewrów. W szczególności wykonanie dwóch ostrych skrętów w prawo doprowadziło do tragicznego skutku – mówił dalej sędzia, zaznaczając, że ustalenia sądu pierwszej instancji odnośnie do winy oskarżonego nie budzą wątpliwości. – Sąd rejonowy przyjął umyślne naruszenie przez oskarżonego zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym i wywodzi to z faktu, że wykonywał lot po przejęciu steru pilot instruktor, osoba, która szczególnie powinna być uczulona na to, jakich zasad bezpieczeństwa należy w lotach dokonywać.
Jak zaznaczył sędzia Ruszała, konsekwencją tego, że skutek wypadku był śmiertelny, jak najbardziej zasadne było wymierzenie kary dwóch lat pozbawienia wolności. – Sąd rejonowy błędnie jednakże uznał, że wykonanie tej kary należy warunkowo zawiesić na okres próby pięciu lat. W tym zakresie sąd rejonowy powołał się na zasadę, że im surowsza kara, tym dłuższy okres próby. Tymczasem jest to błędna zasada. Im bardziej pozytywna jest prognoza co do sprawcy, tym okres próby może być krótszy. Taka sytuacja ma miejsce, jeśli chodzi o oskarżonego, który dotychczas nie był karany, ma pozytywną opinię, a zatem nie ma powodów do tego, aby w maksymalnej wysokości ten okres próby kształtować. Sąd orzekł także zakaz prowadzenia wszelkich statków powietrznych przez oskarżonego.
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło 22 lipca 2012 roku na krośnieńskim lotnisku. Roman W. – pilot, instruktor szybownictwa, według Krośnieńskiej Prokuratury Okręgowej, nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym podczas szkolenia na szybowcu Puchacz. Zginął wówczas Marcin L. (18 l.) – uczeń Zespołu Szkół Mechanicznych w Rzeszowie, uczestnik kursu szybowcowego.
Wioletta Zuzak


