PiS idzie na wojnę z kobietami

Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

W piątek w całej Polsce odbędą się protesty przeciwko zapowiadanemu przez PiS wypowiedzeniu konwencji stambulskiej. To europejski dokument, który ma chronić ofiary przemocy. O tym, że jest nam potrzebny niech świadczą statystki. Co roku z powodu przemocy domowej w Polsce ginie pół tysiąca kobiet.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwana też “stambulską” od miejsca jej podpisania, lub “antyprzemocową”, ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy i dyskryminacji, w tym m. in. przed przemocą psychiczną, fizyczną, ekonomiczną, seksualną, gwałtami i nękaniem. 

Konwencja gwarantuje, że takie czyny są uznawane za przestępstwo i muszą być karane: policja musi interweniować i usunąć sprawcę przemocy, rząd musi m.in. zapewnić schronienie ofiarom w specjalnych ośrodkach i prowadzić całodobowe bezpłatne infolinie pomocowe i zapewnić im finansowanie.

Konwencja zapewnia także specjalny mechanizm monitoringu, by zadbać o efektywne wdrożenie jej przepisów przez strony, które ją ratyfikowały.

Polska ratyfikowała konwencję w 2015 roku, dokument zaczął obowiązywać rok później. 

Genderowski i feministyczny bełkot, który uderza w rodziny i tradycję”

Prawicowi politycy od początku krytykowali dokument i lat mówią o konieczności jego wypowiedzenia. Ich zdaniem to „feministyczny i genderowski bełkot”, który „uderza w polskie rodziny i stanowi zagrożenie dla polskiej tradycji” i jest „marksistowską propagandą, która wywraca do góry nogami nasz świat wartości”. Autorem tych słów jest w większości Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, który od kilku miesięcy coraz śmielej wraca do tematu wypowiedzenia konwencji. 

Okazuje się, że nie bez przyczyny. To, że takie prace trwają, potwierdziła w ostatnich dniach Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Zapowiedziała, że rząd przygotowuje się do wypowiedzenia konwencji stambulskiej i poczynił już w tym kierunku nawet pierwsze kroki. Sprawą ma się zająć resort rodziny, pracy i polityki społecznej, sprawiedliwości i spraw zagranicznych, później proponowany projekt zmian trafi pod obrady Sejmu.

Tak dla rodziny, nie dla gender”

Swój projekt w sprawie wypowiedzenia konwencji stambulskiej przygotował także Chrześcijański Kongres Społeczny Marka Jurka oraz Instytut Ordo Iuris. Dzisiaj rusza zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem „Tak dla rodziny, nie dla gender”, której celem wypowiedzenie konwencji stambulskiej opracowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. Jeśli zbiorą sto tysięcy podpisów, projektem uchwały będzie musiał zająć się Sejm.

Nie będziemy ofiarami”

Organizacje kobiece twierdzą, że wypowiedzenie lonwencji to pierwszy krok do legalizacji przemocy domowej w Polsce i przypominają, że projekt takiej legalizacji pojawił się już w 2019 i przepadł dzięki oporowi społecznemu. Liczą na to także teraz. W kilkudziesięciu miastach w Polsce odbędą się dzisiaj protesty pod hasłem “Nie dla legalizacji przemocy domowej”.

Pół tysiąca kobiet rocznie ginie przez przemoc 

O tym jak fatalne skutki może mieć wypowiedzenie konwencji stambulskiej mówią osoby od lat pracujące z ofiarami przemocy. Według szacunków Centrum Praw Kobiet w Polsce każdego roku od 400 do 500 kobiet traci życie w związku z przemocą w rodzinie. Na tę liczbę składają się ofiary zabójstw, pobić ze skutkiem śmiertelnym, samobójstw. 

  – Polski system ochrony ofiar jest dziurawy i nieefektywny. Konwencja antyprzemocowa wskazuje kierunek, w jakim powinno ewoluować polskie prawo, aby zapewniać pokrzywdzonym prawdziwą pomoc, a sprawców sprawiedliwie karać. To także nowe standardy skutecznego przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Dlatego sprzeciwiamy się wypowiedzeniu przez Polskę konwencji antyprzemocowej – mówi Joanna Gzyra-Iskandar z Centrum Praw Kobiet.

O tym, że konwencja jest potrzebna przekonuje także Joanna Szurlej, dyrektorka Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia SOS Lesko, która od ponad dekady pomaga ofiarom przemocy. – Co trzecia kobieta na pewnym etapie swojego życia doświadcza, doświadczyła lub będzie doświadczała przemocy. Krajowy Program Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie kończy się w grudniu 2020, konwencja wisi na włosku. Jeśli pozwolimy na wypowiedzenie konwencji, my kobiety zostaniemy w czterech ścianach domu, bez prawa do pomocy i wsparcia – uważa Joanna Szurlej. 

Martyna Sokołowska

23 Responses to "PiS idzie na wojnę z kobietami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.