PiS przepchnęło Lex Czarnek. Będą tylko partyjni dyrektorzy szkół?

Gdyby dziś na Podkarpaciu miał władzę, którą przewiduje projekt, wielu dyrektorów już by nie było. Obecnie niewiele można zrobić, bo organ prowadzący chroni dyrektora
– mówi Super Nowościom Stanisław Kłak,
prezes ZNP na Podkarpaciu.
Fot. Archiwum

W środę Sejm odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe. Rządowy projekt zmierzający do wzmocnienia roli kuratorów oświaty oraz zwiększenia nadzoru nad zajęciami prowadzonymi w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje trafi teraz na biurko prezydenta. – Boję się, że będą odwoływani dobrzy dyrektorzy. Natomiast ci z układu politycznego, którzy łamią prawo, zachowają swoje posady – przyznaje Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.

Zgodnie z nowelizacją dyrektor szkoły lub placówki będzie miał obowiązek – nie później niż na dwa miesiące przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje – uzyskać szczegółową informację o ich planie działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały wykorzystywane na oferowanych zajęciach, a także uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. Kurator ma 30 dni na wydanie opinii. Udział niepełnoletnich uczniów w zajęciach prowadzonych przez zewnętrzne instytucje będzie wymagał zgody rodziców. Pełnoletni będą mogli przygotować ją samodzielnie.
Ponadto jeśli dyrektor placówki nie zrealizuje zaleceń kuratora, ten będzie mógł wezwać dyrektora do wyjaśnienia. A w ostateczności może wystąpić do organu prowadzącego placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora, bez wypowiedzenia, w czasie roku szkolnego. Nowelizacja nie przewiduje drogi odwoławczej od tej decyzji.

Głosowanie w ostatniej chwili

Na początku lutego Senat odrzucił projekt, a ten wrócił do Sejmu. Mimo że w porządku obrad nie było głosowania nad „lex Czarnek” w środę, po południu marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała, że zgłoszono wniosek o włączenie do głosowania uchwały Senatu dotyczącej nowelizacji ustawy Prawo oświatowe. Za odrzuceniem uchwały Senatu głosowało 233 posłów, 220 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. Nowelizacja trafi teraz na biurko prezydenta.
– Jestem wielce zaskoczony
– przyznaje Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Z niektórymi zapisami można by się pogodzić, ale większość jest nie do przyjęcia. W kwestii prowadzenia zajęć przez różne instytucje zewnętrzne, należałoby jeszcze przedyskutować problem, bo to się rzadko zdarzało – dodaje.
Co ze wzmocnieniem kompetencji kuratora? – Gdyby dziś na Podkarpaciu miał władzę, którą przewiduje projekt, wielu dyrektorów już by nie było. Obecnie niewiele można zrobić, bo organ prowadzący chroni dyrektora. Nawet jeśli kurator wystąpi z wnioskiem o odwołanie, organ prowadzący może odmówić. W tym kontekście tego typu regulacje byłyby potrzebne – tłumaczy prezes ZNP na Podkarpaciu. – Natomiast zwiększone uprawnienia są przesadzone, co jest nie do przyjęcia – dodaje.
Jeżeli dyrektor, mimo zakazu, wprowadzi do szkoły stowarzyszenie, można będzie się go pozbyć. – Zgodnie z nowymi przepisami można będzie go w każdej chwili zwolnić. Tu jest wielkie niebezpieczeństwo. Boję się, że będą odwoływani bardzo dobrzy dyrektorzy, którzy świetnie wykonują swoją pracę. Natomiast ci z układu politycznego, którzy łamią prawo, zachowają swoje posady – przyznaje Stanisław Kłak.
Na razie wszyscy czekają na to, co zrobi prezydent. Na 13 lutego na placu Zamkowym w Warszawie zaplanowano kolejny protest w tej sprawie. Rodzice w ramach zorganizowanej akcji zamierzają również wysyłać do Andrzeja Dudy listy z apelem o weto.

wk

16 Responses to "PiS przepchnęło Lex Czarnek. Będą tylko partyjni dyrektorzy szkół?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.