Piwo od kapitana (ZDJĘCIA)

Fot. Bogdan Myśliwiec
Fot. Bogdan Myśliwiec

SIARKA TARNOBRZEG – POLONIA WARSZAWA. Od blisko ćwierć wieku „Czarne Koszule” nie potrafią wygrać w Tarnobrzegu.

Duże piwo swoim kolegom z drużyny, a przede wszystkim Radosławowi Sylwestrzakowi, powinien postawić Marcin Stefanik, który w 28 min. nie wykorzystał rzutu karnego. Na szczęście chwilę później większą skutecznością od kapitana Siarki wykazał się jej obrońca, po bramce którego gospodarze sięgnęli po 3 punkty.

– Nie wiem, co Polonia Warszawa zrobiła komuś w środowisku sędziowskim. To już kolejny raz, kiedy są podejmowane wobec nas dziwne decyzje, które mają wpływ na wynik meczu. Dziwne spalone, kontrowersyjny rzut karny dla Siarki, ewidentny karny dla nas. Mogę tak długo wymieniać – ubolewał po końcowym gwizdku Wojciech Szymanek, trener Polonii. Już pierwsze minuty pokazały, że „Czarne Koszule”, które do tej pory tylko raz wygrała na wyjeździe (w Stalowej Woli), do Tarnobrzega nie przyjechała na wycieczkę. Siarkowcy dali się jednak wyszumieć przyjezdnym i z czasem co raz częściej gościli pod ich bramką. Mateusz Tobjasz w znakomitym stylu obronił strzały Michała Żebrakowskiego, Daniela Koczona i Marcina Stefanika. Ten ostatnim nie był w stanie pokonać go nawet strzałem z rzutu karnego (faul na Stefaniku). Skapitulował dopiero w 37. min, kiedy to z rzutu wolnego piłkę dograł Koczon, a w polu karnym Polonii najwięcej zimnej krwi wykazał Radosław Sylwestrzak, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Blady strach padł na przyjezdnych, gdy tuż po przerwie znakomicie dysponowany tego dnia Tobjasz z powodu urazu barku musiał opuścić boisko. Jego zmiennik spisywał się bez zarzutu, ale miał zdecydowanie mniej pracy. To bowiem Polonia przejęła inicjatywę i za wszelką cenę próbowała doprowadzić do remisu. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem, w bramce Siarki błysnął Karol Dybowski, bronią w sytuacji sam na sam z Cezarym Sauczekiem. – Druga połowa bardzo brzydka z jednej i drugiej strony. Obie drużyny skupiły się na wybijaniu piłki. Jeśli chodzi o nas, to za dużo dawaliśmy Polonii stałych fragmentów gry. Całe szczęście, że po nich nie strzeliła nam bramki i że skończyło się tak, jak się skończyło. Należy się cieszyć przede wszystkim z 3 punktów – mówił po meczu Włodzimierz Gąsior, trener Siarki.

SIARKA Tarnobrzeg 1
POLONIA Warszawa 0
(1-0)
1-0 Sylwestrzak (37.)
SIARKA:
Dybowski – Grzesik, Waleńcik, Sylwestrzak, Witkowski, Koczon, Stefanik, Płatek (90. Przewoźnik), Czyżycki (71. Stromecki), Tomalski (63. Zaradny), Żebrakowski (65. Ropski)
POLONIA:
Tobjasz (55. Marcinkowski) – Bochenek, Zembrowski, Choroś, Wojdyła, Wiśniewski, Ćwik, Kosiorowski, Marczak, Kluska (55. Sauczek), Pieczara (66 Gołębiewski).
Sędziował
Daniel Kruczyński (Żywiec). Żółte kartki: Czyżycki, Tomalski, Grzesik, Ropski, Stefanik – Ćwik, Wojdyga, Choroś, Marczak, Gołębiewski. Widzów 900.

mj

[print_gllr id=210194]

Leave a Reply

Your email address will not be published.