
Radni miejscy podjęli decyzję, że zgodnie z planem miejscowym zagospodarowania przestrzennego nowy dworzec PKS ma być budowany przy ul. Kochanowskiego. Jednak prezes tego przedsiębiorstwa komunikacyjnego zapowiada, że złoży wniosek do prezydenta Rzeszowa, żeby dworzec mógł powstać przy ul. Grottgera. 100 mln zł na budynek i zaplecze takiego centrum przesiadkowego chce wydać amerykański fundusz.
– Wystąpimy do prezydenta Rzeszowa o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w sprawie lokalizacji nowego dworca PKS
– poinformował nas Piotr Klimczak, prezes PKS. – Rada Miasta uchwaliła taki plan i według niego miałby on powstać, gdzie indziej – przy ul. Kochanowskiego. Po analizie z architektami i urbanistami z takim wnioskiem do władz miasta wystąpimy w ciągu dwóch miesięcy. Chcemy nowego dworca przy ul. Grottgera.
Nowy dworzec ma mieć nie tylko funkcje komunikacyjne, ale też usługowe i komercyjne. Dzięki temu można będzie utrzymać dworzec autobusowy. Znaleziono już inwestora, który chce wyłożyć 100 mln zł na budowę od podstaw nowego rzeszowskiego centrum przesiadkowego. Pieniądze na ten cel chce wydać amerykański fundusz. Jaki to konkretnie fundusz – prezes PKS-u nie chciał zdradzić. Nie chciał też komentować uchwały radnych miejskich, którzy przygotowali miejscowy plan zagospodarowania dla przyszłego dworca, ale przy ul. Kochanowskiego. Szef przedsiębiorstwa komunikacyjnego nadal zostaje przy swojej decyzji i postawieniu dworca przy ul. Grottgera.
Obecny budynek dworca przy ul. Gottgera, przystanki i plac manewrowy jest jak najgorszą wizytówką miasta. W ostatnich latach, mimo nacisku władz miasta, żeby odnowić i rozbudować ten obiekt, PKS informował, że nie ma na ten cel pieniędzy. Sytuacja jednak się zmieniła i udało się pozyskać zagranicznego inwestora. PKS jest w trakcie zakupu działek na tyłach dworca autobusowego, na terenie dawnego składu węgla i należącego do Przedsiębiorstwa Spedycji Krajowej. Ta działka ma ponad 80 arów i w sumie na nowy dworzec przy ul. Grottgera i przystanki będzie można przeznaczyć 1,5 ha. Nowy dworzec – jak przekonuje prezes PKS-u – miałby być gotowy za cztery lata. Oczywiście stary budynek dworcowy zostałby rozebrany.
Jednak według władz miasta, lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie dworca przy ul. Kochanowskiego – pomiędzy ulicą a torami kolejowymi. Taka wersja wiąże się z ciężarem finansowania tej inwestycji przez ratusz, a nie PKS. W tym przypadku nie ma jeszcze terminu, kiedy taki dworzec byłby wybudowany.
Mariusz Andres



11 Responses to "PKS chce budować dworzec przy Grottgera"